Ekspert tłumaczył, że zmusza nas do tego demografia, rodzi się coraz mniej dzieci. Zwrócił uwagę, że kobiety, w myśl przyjętego dzisiaj projektu ustawy, będą przechodzić na emeryturę w wieku 67. lat dopiero w roku 2040. To tempo dla kobiet jest zdecydowanie za wolne - zaznaczył Jeremi Mordasewicz. Dodał, że zrównywanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn powinno przebiegać dwa razy szybciej niż zaproponował rząd. Nie w ciągu 28, ale w ciągu 14 lat.
Obecny wiek przechodzenia na emeryturę wynosi 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. Zgodnie z przyjętym dziś projektem, wiek emerytalny będzie wydłużany co cztery miesiące o jeden miesiąc. Rząd tłumaczy, że takie łagodne wydłużanie wieku nie powinno być dotkliwe dla społeczeństwa. Jeremi Mordasewicz zgodził się, że bardziej radykalny wariant reformy nie znalazłby poparcia w parlamencie.