more_horiz
Gospodarka

Polska branża gier komputerowych. Rośnie lista inwestycji chińskiego giganta

Ostatnia aktualizacja: 18.10.2022 09:23
Już co najmniej do siedmiu urosła lista inwestycji chińskiego giganta w polskie spółki z branży gier. Ostatnie nabytki to dwa warszawskie studia. To zapewne nie koniec zakupów, podają media.
Chińska firma do tej pory zainwestowała w co najmniej jeszcze dwa studia, a inwestycje nie zostały ujawnione
Chińska firma do tej pory zainwestowała w co najmniej jeszcze dwa studia, a inwestycje nie zostały ujawnioneFoto: Shutterstock/REDPIXEL.PL

"Inwestorzy z Azji wykazują dużą aktywność w polskiej branży gier" - czytamy w dzienniku "Puls Biznesu".

Dziennik przypomina, że południowokoreański gigant Krafton zainwestował jakiś czas temu w Covenant.dev, który w planach ma debiut na warszawskiej giełdzie. Chiński NetEase skusił szybko rosnący segment gier w wirtualnej rzeczywistości i postanowił zainwestować w producenta gier VR, założonego przez weteranów branży z łódzkiego Superhotu.

Najbardziej aktywny koncern z Chin

"Najbardziej aktywny jest jednak chiński Tencent. W lutym sfinalizował przejęcie grupy 1 C Entertainment (obecnie Fulqrum Games), w której skład wchodzą QLOC, Cenega i Muve. Wcześniej zainwestował w giełdowy Bloober Team, młode krakowskie studio The Parasight i warszawskie studio Exit Plan" - pisze "PB".

Jak podaje dziennik, ostatnia upubliczniona w październiku inwestycja chińskiego giganta to Gruby Entertainment, w którym objął 20 proc. w podwyższonym kapitale.

"Gruby Entertainment powstał w 2020 r., a jego założycielami są byli deweloperzy People Can Fly: Grzegorz Michalak, Karol Szyszka, Paweł Siech i Kamil Misiowiec. W połowie miesiąca premierę będzie miała pierwsza gra studia - "Deadlink". To pierwszoosobowa strzelanka w stylu cyberpunk.

Chińska firma dalej kupuje

Według gazety, to jednak nie zamyka listy inwestycji Tencenta nad Wisłą. Jak ustalił PB, chińska firma do tej pory zainwestowała w co najmniej jeszcze dwa studia, a inwestycje nie zostały ujawnionie.

Czytaj także:

PAP/IAR/PR24.pl/mk