Parlament Europejski zatwierdził nowe cele redukcji emisji CO2 dla nowych samochodów osobowych i pojazdów dostawczych jako element pakietu "Gotowi na 55".
Nowe przepisy torują drogę do celu, jakim są zerowe emisje CO2 z nowych samochodów osobowych i dostawczych do 2035 roku. Pośrednie cele redukcji emisji na 2030 rok ustalono na 55 proc. dla samochodów osobowych oraz 50 proc. dla samochodów dostawczych poinformował portal i.pl.
W praktyce oznacza to, że od 2035 r. nie będzie już można wprowadzać do obrotu w UE samochodów osobowych ani dostawczych z silnikami spalinowymi.
Ustawa została przyjęta przez zgromadzenie w Strasburgu 340 głosami za, przy 279 przeciw i 21 wstrzymującymi się. Nowe samochody dostawcze muszą spełniać wymogi ograniczenia emisji CO2 o 100 proc. do 2035 r. i o 50 proc. do 2030 r. w porównaniu z poziomami z 2021 r.
Inwestycje w e-samochody
Jak podaje portal wielu producentów samochodów w Europie zapowiedziało inwestycje w elektryfikację. Dyrektor generalny Volkswagena Thomas Schaefer powiedział w zeszłym roku, że od 2033 roku marka będzie w Europie produkować wyłącznie samochody elektryczne.
Mimo to prawo UE spotkało się z oporem ze strony niektórych branż i krajów, kiedy zostało zaproponowane w lipcu 2021 r. W rezultacie ostateczna umowa zawiera pewną elastyczność, w tym to, że mali producenci samochodów produkujący mniej niż 10 000 pojazdów rocznie mogą negocjować słabsze cele do 2036 r.
Polska przeciwna zakazowi rejestracji
- Patrząc na rozwój stacji ładowania i elektromobilności w Europie, uważam, że ten termin jest nierealny - powiedziała w styczniu podczas wywiadu w TVP Info, szefowa resortu klimatu i środowiska Anna Moskwa. Dodała jednak, że w tej kwestii, podczas dyskusji na forum unijnym, Polska jest w mniejszości.
Wyraziła jednocześnie nadzieję, że "kryzys i racjonalność zdecydują o przebiegu tego procesu". Minister zaznaczyła, że Polska cały czas inwestuje w elektromobilność, ale w tempie adekwatnym do tempa jej rozwoju, bez przymusu, a bardziej motywująco np. przez instrumenty finansowe. - Tylko w taki sposób ta transformacja może się odbyć - stwierdziła.
Czytaj także:
i.pl/PAP/IAR/PR24.pl/mk