Wokół polskiej żywności nakręca się czarny PR
Polska jest ofiarą afery mięsnej, a nie jej sprawcą – informują służby weterynaryjne. Zdaniem ministra rolnictwa, wszelkie zarzuty wobec naszej żywności to jedynie czarny PR.
2013-04-08, 11:08
Posłuchaj
Niepochlebne opinie o polskiej żywności wygłaszane na Słowacji i w Czechach to element nieuczciwej konkurencji – takiego zdania jest Stanisław Kalemba, minister rolnictwa. Takie działania mają na celu zmniejszenie polskiego eksportu do tych krajów, bo ceny naszych produktów są bardzo konkurencyjne w stosunku do lokalnych.
Zdaniem ekspertów, na tle krajów Europy Zachodniej, żywność od polskich producentów jest najwyższej jakości. – Mamy znacznie lepsze jakościowo surowce, bo w Polsce zużywa się znacznie mniej nawozów mineralnych i środków ochrony roślin niż w takich krajach jak Dania, Belgia albo Francja. Znacznie mniejszy jest też stopień przetworzenia żywności w stosunku do takich krajów, jak Wielka Brytania. Przy wysokim przetworzeniu żywności, konsument nie ma szansy oceny stanu i jakości surowców, które składają się na ten produkt - mówi Stanisław Kowalczyk, szef Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych.
O tym, że jakość polskiej żywności jest bardzo wysoka, świadczyć ma też coraz większy eksport na bardzo wymagające rynki. – Mięso z Polski trafia na rynek japoński, chiński, południowokoreański. Ale w ubiegłym roku najbardziej, bo o 30 procent, zwiększył się eksport do Federacji Rosyjskiej. Jesteśmy też największym partnerem dla Izraela, jeśli chodzi o ubój religijny – wymienia minister Kalemba.
Aby przekonać do naszej żywności także Słowaków i Czechów, resort planuje kampanię promocyjną w tych krajach.
REKLAMA
Więcej o jakości polskiego mięsa dowiesz się z audycji "Aktualności ekonomiczne".
REKLAMA