more_horiz
Gospodarka

"Konieczna jest zmiana rosyjskiej polityki gospodarczej". Oligarchowie krytykują władze w Moskwie

Ostatnia aktualizacja: 28.02.2022 16:02
Rosyjski oligarcha, właściciel firmy Rusal Oleg Deripaska wezwał do położenia kresu "kapitalizmowi państwowemu" w Rosji - przekazała agencja AFP. Według niego konieczna jest zmiana rosyjskiej polityki gospodarczej.
Rosyjski oligarcha, właściciel firmy Rusal Oleg Deripaska uważa, że konieczna jest zmiana rosyjskiej polityki gospodarczej
Rosyjski oligarcha, właściciel firmy Rusal Oleg Deripaska uważa, że konieczna jest zmiana rosyjskiej polityki gospodarczejFoto: shutterstock.com/Konstantin Aksenov

Oligarcha Oleg Deripaska wezwał do położenia kresu "kapitalizmowi państwowemu" w Rosji w obliczu kryzysu spowodowanego przez zachodnie sankcje po inwazji Rosji na Ukrainę - poinformowała francuska agencja.

- Tam jest prawdziwy kryzys i potrzebujemy prawdziwych menedżerów kryzysowych (…) absolutnie konieczna jest zmiana rosyjskiej polityki gospodarczej i położenie kresu całemu państwowemu kapitalizmowi” – wskazała AFP, cytując wpis - na komunikatorze Telegram - miliardera i założyciela firmy Rusal, która jest potentatem na rynku aluminium.

Oligarchowie mają coraz więcej wątpliwości

Jak podkreśliła agencja, to rzadki przypadek, kiedy "całkowicie opanowana przez Kreml elita ekonomiczna Rosji zwraca się przeciw rosyjskiej władzy.

Z kolei inny rosyjski miliarder Roman Abramowicz, właściciel klubu piłkarskiego Chelsea, na prośbę Ukrainy, przebywa na Białorusi, "pomagając w negocjacjach między Rosją a Ukrainą w ramach wysiłków na rzecz zakończenia trwającej wojny" - poinformował "The Jerusalem Post". "Abramowicz został poproszony przez Ukraińców o pomoc w umożliwieniu rozmów i pojechał na Białoruś, aby wziąć udział w rozmowach" - dodano.

W niedzielę brytyjski dziennik "Financial Times" wskazał zaś, że oligarcha Michaił Fridman nazwał wojnę na Ukrainie "tragedią" i wezwał do zakończenia "rozlewu krwi". W liście przesłanym w piątek pocztą internetową pracownikom londyńskiej centrali należącej do niego firmy inwestycyjnej LetterOne, do którego dotarł "FT", rosyjski miliarder wyraził przekonanie, że "wojna nigdy nie może być odpowiedzią".

Sankcje uderzyły także w najbogatszych

Jak zwrócił uwagę dziennik, urodzony na Ukrainie Fridman, który zwykle unika wypowiedzi na tematy polityczne, "jest pierwszym rosyjskim biznesmenem wypowiadającym się przeciwko konfliktowi" w sytuacji, gdy Stany Zjednoczone, Wielka Brytanii i państwa UE przygotowują kolejne pakiety sankcji skierowanych przeciwko rosyjskim oligarchom posiadającym znaczące majątki na Zachodzie.

Czytaj także:

Wcześniej sprzeciw wobec wojny wyraziło kilku prominentnych Rosjan, jednak byli to głównie przedstawiciele show-biznesu, m.in. aktorka Lija Achiedżakowa czy prezenter telewizyjny Iwan Urgant, a także dziennikarze, w tym laureat Pokojowej Nagrody Nobla Dmitrij Muratow.

Zachód jednym głosem

Poniedziałek jest piątym dniem inwazji rosyjskiej na Ukrainę. Władze Federacji Rosyjskiej określają prowadzone działania jako "specjalną operację wojskową". Przed godziną 13 delegacje Ukrainy i Rosji rozpoczęły rozmowy nad rzeką Prypeć na Białorusi, w pobliżu granicy z Ukrainą. Zapowiedziane w niedzielę rozmowy odbywają się bez warunków wstępnych.

Czytaj także:

W niedzielę wieczorem Unia Europejska, w porozumieniu z USA, Kanadą i Wielką Brytanią, zgodziła się zakazać wszelkich transakcji z bankiem centralnym Rosji. Wcześniej, Kanada, USA, Wielka Brytania i państwa UE zgodziły się na odcięcie rosyjskich banków od systemu SWIFT.

PR24, akg