Masz prawo jazdy kat. C lub D? Możesz dostać wezwanie
Szkolenia rezerwy pasywnej mają objąć do 200 tys. kierowców z prawem jazdy kategorii C i D. Przewoźnicy ostrzegają przed stratami i brakami kadrowymi oraz pytają o rekompensaty.
2026-04-18, 13:58
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Do 200 tys. kierowców z prawem jazdy kategorii C i D chce wezwać wojsko na szkolenia rezerwistów w 2026 roku. Dotyczy to osób do 55. roku życia
- Przewoźnicy drogowi niepokoją się, że nagłe powołania mogą rozbić grafiki pracy i tworzyć ryzyko np. strat za niewykonane transporty
- Branża transportowa apeluje o lepsze uregulowanie powołań na szkolenia
Kierowcy w kamasze. Na razie na szkolenia
W 2026 roku kartę powołania na szkolenie rezerwistów może dostać nawet 200 tys. kierowców z prawem jazdy kategorii C i D. Powołania na trwające od jednego do kilkunastu dni szkolenie unikną tylko kierowcy powyżej 55. roku życia. Dla branży transportowej sama zapowiedź powołań na szkolenia zaskoczeniem nie jest, w przeciwieństwie do ich skali.
- To kolejny temat, który powinien być przedmiotem dyskusji między zrzeszeniami kierowców i choćby Ministerstwem Obrony Narodowej czy Ministerstwem Infrastruktury. Obawiamy się, że zostaniemy postawieni przed faktem dokonanym i kolejnymi stratami finansowymi - powiedział serwisowi Dla Handlu Dariusz Matulewicz, prezes Zachodniopomorskiego Stowarzyszenia Przewoźników Drogowych.
Szkolenia kierowców zdezorganizują firmy transportowe?
Przedstawiciele branży transportowej nie zamierzają się uchylać od obowiązku. Martwi ich jednak skala szkoleń w 2026 roku oraz brak informacji o tym, jak będą wyglądać powołania. Wskazują, że dotychczas często następowało ono bez uprzedzenia, a firmom transportowym rekompensowano tylko koszt wynagrodzenia.
Przy niewielkiej skali wcześniejszych szkoleń to nie był poważny problem. Ale zapowiedź powołania na ćwiczenia 200 tys. osób rodzi już poważne obawy branży.
🚛 Dlaczego wojsko szuka kat. C i D?
Logistyka i ciężki Sprzęt
Wojsko potrzebuje specjalistów, którzy od razu mogą przejąć kontrolę nad kluczową infrastrukturą kołową na froncie i zapleczu.
• Cysterny z paliwem i wodą
• Mobilne wyrzutnie rakietowe
• Pojazdy ratownictwa technicznego
Mobilność i ewakuacja
Kierowcy autobusów to fundament bezpieczeństwa operacyjnego w skali masowej – zarówno dla armii, jak i dla cywilów.
• Masowa ewakuacja ludności cywilnej
• Transport medyczny (autobusy sanitarne)
• Logistyka rotacyjna personelu
Umiejętności na wagę złota
W warunkach mobilizacji cywilny kierowca kategorii B jest wsparciem pomocniczym. Prawdziwą wartość dla systemu obronnego stanowią osoby potrafiące operować gabarytami w stresie i trudnym terenie.
Konsekwencją powołania pracownika, jak zwrócił uwagę Dariusz Matulewicz, jest często konieczność nagłej zmiany harmonogramu pracy i szukania zastępstwa. Tymczasem branża transportowa zmaga się z deficytem kierowców. "Zniknięcie" nawet jednego pracownika naraża firmę transportową na ryzyko niewykonania zlecenia przewozu towarów lub usługi przewozu pasażerów.
- Nie ma nic złego w powołaniach. Problemem może być organizacja. Apelujemy, by było to uporządkowane - powiedział Dariusz Matulewicz.
Branża transportowa domaga się rozmów z resortem obrony lub infrastruktury. Chciałaby ustalić zasady powołań tak, by nie dezorganizowały one firm oraz określić zasady rekompensat wykraczających poza zwrot wynagrodzenia pracownika.
Mobilizacja na szkolenia może nastąpić już wiosną. Obejmie osoby z uregulowanym stosunkiem do służby wojskowej. Obok kierowców powołania mogą się spodziewać technicy, mechanicy, logistycy, spedytorzy czy elektrotechnicy.
Większość dotychczasowych szkoleń rezerwy pasywnej trwała do tygodnia. MON przekazał informację, że szkolenia mogą być - jednodniowe, krótkotrwałe (do 30 dni) i długotrwałe (powyżej 30 dni).
Czytaj także:
- Loty będą odwoływane? Minister informuje o zapasach paliwa lotniczego w Polsce
- Kwalifikacja wojskowa 2026. Przepustka do 6300 zł na rękę
- Trump chce przestawić fabryki aut na produkcję broni. Plan dla przemysłu
Źródło: Dla Handlu/Andrzej Mandel