Wielkie zwolnienia w Ikei. Pracę w fabryce w Wielbarku straci 240 osób
Branża meblarska w Polsce zmaga się z rosnącą presją kosztową i malejącą liczbą zamówień. Kryzys nie omija gigantów - Ikea poinformowała Urząd Pracy o zamiarze przeprowadzenia zwolnień grupowych w fabryce w Wielbarku.
2026-05-06, 09:27
Najważniejsze informacje w skrócie:
- W zakładzie produkcyjnym Ikei w Wielbarku pracę może stracić do 240 osób
- O zamiarze przeprowadzenia zwolnień spółka Ikea Industry Poland poinformowała PUP w Szczytnie
- To kolejne zwolnienia w zakładach produkcyjnych należących do Ikei. W kwietniu informowano o redukcji zatrudnienia w fabryce w Goleniowie
Ikea odczuwa kryzys
Branża meblarska, przez lata mocny punkt polskiej gospodarki, przeżywa obecnie kryzys. Rosnąca presja kosztowa i malejąca liczba zamówień powodują, że kolejni producenci muszą ograniczać produkcję i zwalniają pracowników. Kryzys dotyka też gigantów takich jak Ikea.
W zakładzie w Wielbarku, który jest jedną z największych fabryk mebli sosnowych w Polsce, pracę może stracić do 240 osób zatrudnionych na produkcji i w biurze. O takiej skali planowanych zwolnień Ikea Industry Poland poinformowała Powiatowy Urząd Pracy w Szczytnie.
Utrata pracy przez tyle osób będzie miała negatywny wpływ na rynek pracy w powiecie. Bezrobocie wzrośnie o ponad 1 punkt procentowy i sięgnie ponad 10%.
W samej fabryce większość załogi zachowa pracę. Obecnie zatrudnia ona, jak wynika z informacji serwisu infoprzasnysz.pl, 1507 osób.
🪑 „Pożeracze prądu” w fabryce mebli
Suszenie drewna
To najbardziej energochłonny etap. Surowe drewno musi spędzić tygodnie w komorach o kontrolowanej temperaturze. To gigantyczny, całodobowy pobór energii, którego nie da się pominąć.
Cięcie i profilowanie
Cięcie wielkoformatowe oraz precyzyjne maszynowe profilowanie (CNC) wymagają potężnych mocy. Każda krzywa w blacie to kilowatogodziny, które dziś w Polsce kosztują fortunę.
Węglozależność
Polski miks energetyczny oparty na węglu generuje jedne z najwyższych cen prądu w Europie. Rodzimy producent płaci za prąd znacznie więcej niż konkurent z Francji czy Skandynawii.
Przez lata Polska wygrywała kosztami pracy. Dziś, gdy płaca minimalna drastycznie rośnie, a rachunki za prąd są rekordowe, nawet najwyższa wydajność pracowników nie jest w stanie zrekompensować strat na energii. Branża meblarska stoi przed ścianą rentowności.
Fabryki mebli zwalniają
Zwolnienia w wielbarskim oddziale Ikei to kolejna zła wiadomość płynąca z branży meblarskiej. Pod koniec kwietnia Ikea informowała o planach redukcji zatrudnienia o 160 osób w fabryce w Goleniowie.
Również konkurenci zwalniają. Do połowy 2026 roku zamknięta zostanie fabryka BRW w Zamościu. Część pracowników z Zamościa ma znaleźć pracę w zakładach BRW w Biłgoraju lub Mielcu, do których przeniesione zostaną najbardziej opłacalne linie produkcyjne.
W dolnośląskim Wołowie firma Steinpol zamyka zakład produkcji mebli tapicerowanych i zwalnia 110 osób. W tym niedużym mieście, podobnie jak w Wielbarku i powiecie szczycieńskim oznacza to spory skok bezrobocia.
Kryzys w branży meblarskiej wynika ze zbiegu kilku czynników. Po pierwsze, zmalały zamówienia - zarówno krajowe, jak i zagraniczne. Po drugie, znacząco rosną koszty - drożeje energia, drewno i praca. A produkcja mebli jest bardzo energochłonna i wymaga dużo drewna.
Czytaj także:
- Kolejny cios w polskie meble. Fabryka w Wołowie do zamknięcia, 110 osób na bruk
- Black Red White zamyka fabrykę. Pracownicy z propozycją przeprowadzki
- "Będzie bida". Black Red White zwalnia 800 osób
Źródło: Dla Handlu/Infoprzasnysz/Andrzej Mandel