more_horiz
Gospodarka

Frank tanieje. Jak wpłynie to na kredyty w tej walucie i ich oprocentowanie?

Ostatnia aktualizacja: 08.06.2022 12:50
"Puls Biznesu" zauważa, że frank jest najtańszy od wybuchu wojny na Ukrainie. Jego zdaniem w przyszłości może być jeszcze tańszy. Na rynku walutowym widać osłabienie popytu na tzw. bezpieczne przystanie, co skutkuje m.in. osłabieniem franka szwajcarskiego. Helweci mogą wykorzystać sytuację do zerwania z polityką ujemnych stóp procentowych - pisze środowe wydanie dziennika.
Frank szwajcarski nareszcie tanieje. To nadzieja  dla posiadających kredyty w tej walucie
Frank szwajcarski nareszcie tanieje. To nadzieja dla posiadających kredyty w tej walucieFoto: shutterstock

PB zwraca uwagę, że we wtorek, 7 czerwca, kurs franka szwajcarskiego do złotego po raz pierwszy od wybuchu wojny na Ukrainie znalazł się poniżej 4,40 zł. Wciąż są to bardzo wysokie poziomy w ujęciu historycznym (przed listopadem 2021 r. kurs CHF/PLN nigdy nie przekraczał 4,40 zł), lecz już wyraźnie niższe niż w szczycie marcowej paniki, gdy frank w porywach kosztował prawie 5 zł - dodaje.

Inflacja w Szwajcarii 2,9 proc. – najwyżej od 13 lat

"O ile osłabienie franka szwajcarskiego niespecjalnie kogokolwiek martwi, to coraz większym problemem staje się inflacja" - pisze gazeta. Przypomina, że w maju inflacja cen detalicznych (CPI) u Helwetów przyspieszyła do 2,9 proc. względem 2,5 proc. w kwietniu. Był to najwyższy odczyt od września 2008 r., gdy bankructwo ogłosił bank inwestycyjny Lehman Brothers - zaznacza dziennik. Dla porównania jeszcze w styczniu szwajcarska inflacja CPI wynosiła tylko 1,6 proc. W ten oto sposób po raz pierwszy od przeszło 13 lat wzrost cen był wyższy od celu inflacyjnego Szwajcarskiego Banku Narodowego (SNB) - zauważa.

Od stycznia 2015 roku SNB utrzymuje najbardziej ujemną stopę procentową na świecie, cały czas wynoszącą minus 0,75 proc. - stwierdza gazeta. Szwajcarzy nie sprowadzili stóp poniżej zera dlatego, że ich gospodarka czy system finansowy tego wymagały. Chodziło im o zniechęcenie zagranicznych inwestorów do lokowania kapitału we franku, aby powstrzymać zbyt gwałtowną aprecjację franka w relacji do euro. - W tym sensie szwajcarski reżim ujemnych stóp procentowych był wymuszony przez politykę pieniężną – dodaje PB.

Możliwy koniec eksperymentu z ujemnymi stopami

Według gazety rozbrat z ujemnie oprocentowanym pieniądzem w eurolandzie da szansę zakończenia tego eksperymentu także w Szwajcarii. Analitycy UBS oczekują pierwszej podwyżki stóp procentowych w SNB (o 25 pkt baz.) na posiedzeniu w dniu 22 września – pisze PB.

Czytaj także:

Dziennik cytuje notatkę analityków UBS dla inwestorów, w której stwierdzono: "Po wrześniowej podwyżce spodziewamy się, że SNB będzie kontynuował podwyżki na każdym kwartalnym posiedzeniu aż do września 2023 r., podnosząc stopę polityki monetarnej do 0,50 proc. przed końcem 2023 r.".

Zapowiada się więc, że zadłużeni w helweckiej walucie do końca roku mogą się spodziewać wzrostu płatności odsetkowych - ocenia dziennik.

- Jeśli jednak trendy z ostatnich kilku tygodni zostaną utrzymane, to ten negatywny czynnik może zostać zrekompensowany przez spadek kursu franka do złotego – podsumowuje PB.

PAP/polaskeiradio24/PKJ