more_horiz
Gospodarka

Nastroje w przemyśle są słabsze. Eksperci: wpłynie to m.in. na wyhamowanie inflacji konsumenckiej

Ostatnia aktualizacja: 01.12.2022 11:05
Wskaźnik PMI dla przemysłu poniżej 50 pkt. sygnalizuje kurczenie się sektora w Polsce. Nastroje w polskim przemyśle są słabsze niż w największych gospodarkach Europy - wskazał kierownik zespołu makroekonomii Polskiego Instytutu Ekonomicznego Sergiej Druchyn.
Wskaźnik PMI wzrósł w listopadzie co prawda silniej od oczekiwań natomiast nadal kształtował się na takim poziomie
Wskaźnik PMI wzrósł w listopadzie co prawda silniej od oczekiwań natomiast nadal kształtował się na takim poziomieFoto: Shutterstock/Pablo

Wskaźnik PMI dla przemysłu w Polsce w listopadzie wyniósł 43,4 pkt. wobec konsensusu PAP Biznes 42,8 pkt i wobec 42,0 pkt. w październiku - podał S&P Global.

Posłuchaj
05:46 Łukasz Kozłowski z Federacji Przedsiębiorców Polskich komentuje wskaźnik PMI o nastrojach w przemyśle ( "Ekspres Gospodarczy" Błażej Prośniewski PR1) Łukasz Kozłowski z Federacji Przedsiębiorców Polskich komentuje wskaźnik PMI o nastrojach w przemyśle ( "Ekspres Gospodarczy" Błażej Prośniewski PR1)

 

W ocenie Druchyna wartość utrzymująca się poniżej progu 50 pkt. sygnalizuje kurczenie się sektora w Polsce. "Nastroje w polskim przemyśle są słabsze niż w największych gospodarkach Europy. W strefie euro wskaźnik wzrósł z 46,20 do 47,30" - przekazał.

Mniej zamowień na eksport

Ekonomista zwrócił uwagę na komentarz S&P Global, wskazujący na niską ocenę przyszłych zamówień oraz bieżącej produkcji. Przedsiębiorcy dostrzegają osłabienie popytu, obserwując je m.in. w słabych danych o sprzedaży detalicznej. Obroty w handlu w październiku wzrosły o 0,7 proc., a kolejne miesiące nie sygnalizują poprawy - stwierdził Druchyn. W jego ocenie, największym problemem są wysokie koszty przedsiębiorstw i związany z tym szybki wzrost cen.

Posłuchaj
00:22 IAR/Prostak: Ekonomistka PKO Banku Polskiego Urszula Kryńska mówi o słabszych zamówieniach dla krajowych firm (IAR) Ekonomistka PKO Banku Polskiego Urszula Kryńska mówi o słabszych zamówieniach dla krajowych firm (IAR)

Jak oszacował PIE, w listopadzie produkcja przemysłowa wzrosła o 2 proc., a w grudniu będzie to 0,5 proc. Aktywność przemysłu - zdaniem Druchyna - prawdopodobnie skurczy się w I kwartale 2023. Jak przypomniał, produkcja przemysłowa w Niemczech jest systematycznie słaba, a Komisja Europejska prognozuje, że w I kwartale niemiecka gospodarka skurczy się o 0,8 proc. w I kwartale 2023. "Zapaść u naszego zachodniego sąsiada przełoży się na gorsze wyniki przemysłu w Polsce" - ocenił.

Słaby PMI wpłynie na niższą inflację

"Choć wskaźnik PMI uległ poprawie w listopadzie, to w zasadzie obraz polskiego przetwórstwa nie uległ większym zmianom. Firmy dość mocno odczuwają słabnący popyt w kraju i zagranicą, dostosowując do sytuacji swoje działania, w tym ograniczając produkcję. Z opublikowanego raportu można wnioskować, że będziemy mieli dalsze hamowanie zatrudnienia i w powiązaniu z tym wzrost bezrobocia, choć nie powinien to być duży wzrost. Drugi wniosek jest taki, że topniejące zapasy w firmach znajdą odzwierciedlenie w ich dużo niższym wkładzie do PKB w czwartym kwartale br. Trzeci wniosek wreszcie jest taki, że pojawia się szansa na wyhamowanie inflacji konsumenckiej za kilka miesięcy w związku z zauważalnym i odczuwanym już przez firmy spadkiem presji kosztowej" - uważa główna ekonomistka Banku Pocztowego Monika Kurtek. 

Najbliższe miesiące przyniosą wyraźne wyhamowanie wzrostu produkcji przemysłowej. Z jednej strony mamy do czynienia z pogarszającym się popytem zagranicznym, a z drugiej wysoką bazą odniesienia z ubiegłego roku, kiedy miał miejsce imponujący i trudny do wyjaśnienia wzrost produkcji energii. Użyteczność wskaźnika PMI w przewidywaniu zmian produkcji była w ostatnich miesiącach ograniczona. Załamaniu ocen managerów logistyki towarzyszyła solidna kondycja krajowego przetwórstwa. Nie zmienia to faktu, że malowany od dłuższego czasu przez managerów logistyki pesymistyczny obraz polskiego przetwórstwa zaczyna stopniowo stawać się faktem i znajdzie odzwierciedlenie w twardych danych" - dodał starszy analityk ING Banku Śląskiego Adam Antoniak. 

Czytaj także:

PAP/IAR/PR24/mk