Dyrektywa tytoniowa. "W projekcie brak wyglądu, wielkości i kształtu paczki papierosów"

Branża tytoniowa potrzebuje dłuższych okresów przejściowych, by zdążyć przygotować się do nowych przepisów związanych z unijną dyrektywą tytoniową; w projekcie ustawy brakuje też określenia wyglądu, wielkości i kształtu paczki papierosów - oceniają przedstawiciele branży i politycy.

2015-08-23, 10:00

Dyrektywa tytoniowa. "W projekcie brak wyglądu, wielkości i kształtu paczki papierosów"
Zdjęcie ilustracyjne.Foto: Pixabay.com

Dyrektywa tytoniowa, która została przyjęta przez Parlament Europejski w lutym 2014 r., dąży do ograniczenia liczby palaczy. Przewiduje m.in. eliminację papierosów z dodatkami smakowymi czy zwiększenie ostrzeżeń przed skutkami nałogu na paczkach. Choć jej przepisy powinny wejść w życie w 2016 r., to ciągle nie została wdrożona do polskiego prawa. O jak najszybsze wdrożenie nowych przepisów apelowali od miesięcy do rządu przedstawiciele przemysłu tytoniowego, argumentując, że branża potrzebuje czasu, by przystosować się do nowych unijnych regulacji i przestawić produkcję.

Na początku sierpnia zakończyły się konsultacje projektu noweli ustawy o ochronie, który wdraża dyrektywę. Jeszcze nie zajął się nim rząd. W projekcie resort zdrowia umieścił zapis, zgodnie z którym produkcja ma być dostosowana do nowych przepisów do 20 maja 2016 roku.

Branża tytoniowa apeluje o więcej czasu

Branża tytoniowa tymczasem zwraca uwagę, że w dyrektywie jest mowa o końcu lutego 2017 roku jako terminie granicznym wyprzedaży towarów niespełniających wymogów. Pod koniec lipca branża wystosowała apel do premier Ewy Kopacz, w którym podkreślono m.in., że "ze względu na wielomiesięczne opóźnienie rozpoczęcia procesu legislacyjnego terminy zaproponowane w ustawie w zakresie dostosowania produkcji stają się nierealne".

- Byliśmy wiele razy zapewniani przez przedstawicieli polskiego rządu, że przepisy będą gotowe wkrótce. Padały różne daty i cały czas przedłużano jego przedstawienie do konsultacji. W końcu projekt ustawy został oficjalnie pokazany, 14 miesięcy po uchwaleniu dyrektywy przez Unię Europejską. I co dostaliśmy? Projekt ustawy proponuje nierealną - 20 maja 2016 - datę dla producentów, a to na pewno wpłynie na poziom zapotrzebowania na polski tytoń i nasze miejsca pracy - powiedział Lech Ostrowski, prezes Okręgowego Związku Plantatorów Tytoniu w Augustowie.

"Projekt jest niekompletny"

Jego zdaniem projekt jest niekompletny, bo nie ma w nim na przykład kwestii wyglądu paczki papierosów, a te szczegóły są w dyrektywie. - Ministerstwo Zdrowia przygotowało zły projekt, a jego negatywne konsekwencje spadną na nas. Sami zresztą o tym wiedzą, bo w projekcie jest napisane, że to doprowadzi do likwidacji przede wszystkim mniejszych gospodarstw rolnych, pozbawiając tym samym źródła dochodu ponad 2 tys. rodzin - konkludował Ostrowski.

"Potrzebne są okresy przejściowe"

Również zdaniem posła Krzysztofa Jurgiela (PiS) data 20 maja 2016 r. jest nierealna i grozi "załamaniem branży". - Potrzebne są okresy przejściowe, na które rząd nie chce się zgodzić. (...)Ponadto nie wpisano w ustawę elementów, które potem mają być regulowane rozporządzeniami. Można było wymagania dotyczące np. opakowań w ustawę wpisać, bo ten brak obecnie utrudnia funkcjonowanie przedsiębiorstwom - powiedział. Jak dodał, firmy stoją w blokach startowych, bo nie wiedzą, jakie będą ostateczne ustalenia ustawowe i rozporządzenia wykonawcze, a przecież muszą zamówić odpowiednie maszyny. - Nie widać dobrej woli ze strony rządu, aby współpracować z przedsiębiorcami - ocenił.

Jurgiel uważa, że to, czy projekt zostanie przyjęty przez Sejm w tej kadencji, zależy od rządu. - Jeśli trafiłby na pierwsze czytanie na początku września, to nie widzę problemu. Niektóre ustawy były przyjmowane w trakcie jednego posiedzenia - wskazał.

Cezary Olejniczak (SLD) również uważa, że trzeba robić wszystko, żeby firmy branży tytoniowej zatrzymać w Polsce. Zgadza się też, że 20 maj 2016 roku to za krótki termin dla producentów. - Trzeba robić wszystko, żeby go wydłużyć - zaznaczył. Także jego zdaniem teoretycznie możliwe jest uchwalenie ustawy jeszcze w tej kadencji Sejmu.

Z kolei poseł Artur Dunin (PO) zgodził się, że w ustawie brakuje najważniejszej kwestii dla branży tytoniowej - określonego wyglądu, wielkości i kształtu paczki papierosów. - To jest podstawową rzeczą przy zamawianiu maszyn. Przy ich zmawianiu trzeba też odczekać minimum pół roku. Istnieje więc obawa, że produkcja w fabrykach zatrzyma się. Stąd jeden z moich wniosków o możliwe wydłużenie czasu sprzedaży tych paczek, które zostały już wyprodukowane - powiedział. Dodał, że okresy przejściowe będą bardzo ważne dla całej branży tytoniowej.

PAP, awi

Polecane

Wróć do strony głównej