Przedsiębiorcy obawiają się konfiskaty rozszerzonej
Takie rozwiązanie znalazło się projekcie zmian w kodeksie karnym autorstwa Ministerstwa Sprawiedliwości, który ma stanowić implementacje unijnej dyrektywy dotyczącej zabezpieczenia i konfiskaty narzędzi służących do popełnienia przestępstwa i korzyści pochodzących z przestępstwa w Unii Europejskiej.
2016-08-03, 12:55
Posłuchaj
- Konfiskata rozszerzona ma dotyczyć zabierania majątku przestępcom. Główny problem polega na tym, że nie do końca określono warunki i moment, w którym konfiskata powinna mieć miejsce. Zasze powinniśmy mówić o prawomocnym wyroku i dopiero wtedy powinna nastąpić konfiskata. Ustawa przewiduje inne rozwiązania, i właśnie ono jest najbardziej kontrowersyjne. Nie mniej jednak zmiana jest konieczna - komentuje mecenas Piotr Bimkiewicz z kancelarii Bimkiewicz Woźniak Adwokacji.
Zbyt daleka odpowiedzialność?
Michał Magdziak, ekspert Forum Obywatelskiego Rozwoju zwraca uwagę, że projekt resortu sprawiedliwości idzie o krok dalej od unijnej dyrektywy.
- Przepisy przewidują klauzulę faktycznej odpowiedzialności właścicieli przedsiębiorstw. Projekt ustawy mówi, że właściciel przedsiębiorstwa odpowie jeśli przewidywał, lub mógł przewidzieć, że przy użyciu jego przedsiębiorstwa dojdzie do popełnienia przestępstwa. Przestępstwo nie musi być popełnione przez właściciela firmy. Są przypadki, że winni są menadżerowie czy księgowi. Jeśli porównany to do tego jakie rozwiązania przewiduje polskie prawo dla właścicieli dużych podmiotów, na przykład akcjonariuszy, czy udziałowcy spółek z ograniczoną odpowiedzialnością, to dochodzimy do sytuacji, że właściciele nie mają narzędzi pozwalających im na bieżącą kontrolę działalności spółki. W konsekwencji mogą zostać obarczeni odpowiedzialnością za cudzy czyn – uważa gość.
Zgodnie z zapowiedziami nowe przepisy mają służyć przede wszystkim walce z wyłudzeniami podatku VAT.
REKLAMA
Dominik Olędzki, abo
REKLAMA