Ministerstwo Środowiska, w oparciu o raport Deloitte oceniło, że wdrożenie systemu kaucyjnego jest zbyt drogie dla naszego kraju. Prezes stowarzyszenia Polski Recykling Szymon Dziak-Czekan mówi, że w Niemczech kosztowało to około 800 milionów euro, a w Polsce - według Deloitte - byłoby to 6 miliardów euro. Dziak-Czekan przyznaje, że ta kwota jest bardzo wysoka, choć może być przeszacowana.
Może jednak warto?
System został wprowadzony w 10 krajach europejskich. Na przykład w Niemczech ponad 90 procent odpadów jest poddawanych recyklingowi, a w Polsce ponad 50 procent butelek PET nadal ląduje na wysypiskach, a nie do recyklingu.
- Na Zachodzie wygląda to tak, że butelkę lub puszkę odnosimy do sieci handlowej i dostajemy za to bonifikatę w wysokości kilkudziesięciu eurocentów - wskazuje Szymon Dziak-Czekan. Dodaje, że w Polsce ten system efektywnie działa od kilkudziesięciu lat w odniesieniu do butelek szklanych. Jego zdaniem Polska, mimo kosztów, powinna jednak wprowadzić taki system w odniesieniu do platikowych butelek i kartonów.
Rozczarowanie ekologów i branży recyklingowej budzi fakt, że środki pochodzące z opłat za torebki foliowe są ciągle przekierowywane do budżetu państwa.
Naczelna Redakcja Gospodarcza, Jedynka, Dariusz Kwiatkowski, md