- Wypowiedź można interpretować jako sugestię tolerancji długotrwałego odchylania się inflacji od poziomu 2,5 procent, ale poniżej 3,5 procent, co oznacza zmniejszenie przestrzeni dla podwyżek stóp procentowych w średnim okresie. Tym samym wypowiedź Adama Glapińskiego była lekko negatywna dla złotego - podkreśla Jakub Olipra.
W efekcie pod koniec dnia za euro płaciliśmy 4 złote i 30 groszy, za dolara 3 złote i 74 groszy, za franka 3 złote i 77 groszy, a za funta - 4 złote i 85 groszy.
Dziś bez większych wahnięć
Ekspert dodaje, że dziś, ze względu na ubogi kalendarz makroekonomiczny, kurs złotego będzie kształtowany głównie przez nastroje globalne, wynikające m.in. z sytuacji budżetowej we Włoszech. Zdaniem Jakuba Olipry, dzisiejsza publikacja danych dotyczących zamówień w amerykańskim przemyśle powinna być neutralna dla złotego.
Naczelna Redakcja Gospodarcza, md