more_horiz
Gospodarka

Większość organizacji pracodawców dobrze ocenia tarczę finansową

Ostatnia aktualizacja: 09.04.2020 16:10
Tarcza finansowa to bardzo hojna propozycja, a zawarta w niej możliwość umorzenia ok. 70 proc, wartości pożyczki dla firm to premia za utrzymanie zatrudnienia - powiedział prezes Związku Pracodawców i Przedsiębiorców (ZPP) Cezary Kaźmierczak. Dzięki temu zostanie ocalonych nawet ok. 3 mln miejsc pracy - dodał szef ZPP. 
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: shutterstock, Thanwa photo

- Od początku kryzysu wywołanego koronawirusem, lobbowaliśmy jakieś rozwiązanie płynnościowe polegające na tym, żeby dostarczyć firmom gotówki. Szczególnie tym, które zostały od niej z dnia na dzień odcięte - podkreślił szef Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, który uczestniczył w czwartkowych konsultacjach przedstawicieli biznesu z premierem Mateuszem Morawieckim.

Cezary Kazimierczak z ZPP dodał, że rozwiązania zaproponowane w tarczy finansowej "są adekwatne do tego, co się w tej chwili dzieje". "Co będzie dalej - zobaczymy. Trzeba pamiętać, że obecna sytuacja polega, rzec by można, na bronieniu ruin, jak stracimy ruiny, to nie zostanie już nic" - podkreślił.

Trzeba łagodzić skutki recesji 

Według Kaźmierczaka rząd nie może niczego zrobić, żeby zapobiec recesji. "Może natomiast łagodzić jej skutki. Wczorajsze posunięcie jest kluczowe - może zapewnić firmom płynność" - zaznaczył.

Szef ZPP podkreślił, że rząd "daje premię" tym, którzy zachowają miejsca pracy - ok. 70 proc. wartości pożyczek może być umorzone. "To jest megahojna oferta - premia za zatrudnienie" - ocenił. Dodał, że dzięki temu z całą pewnością zostanie ocalonych od 1 mln do 3 mln miejsc pracy. "Szacuję, że będzie to bliżej 3 mln" - wskazał.

Cezary Kaźmierczak dodał, że ceni sobie konsultacje, które od czasu do czasu organizuje premier. "Możemy tam przekazać szereg różnego rodzaju uwag, które są uwzględniane" - zaznaczył prezes ZPP.

Tarcza pomoże, ale trzeba ograniczyć biurokrację

Tarczę finansową oceniam bardzo pozytywnie, bo zakłada ona szybką pomoc dla firm różnej wielkości - ocenił Tomasz Janik, prezes Polskiego Towarzystwa Gospodarczego. Wskazał, że pomoc w uzyskaniu finansowania przydałaby się też na nowe projekty biznesowe zw. z koronawirusem.

Moja ocena pomysłów przedstawionych przez premiera Morawieckiego jest bardzo pozytywna. Trzeba teraz bardzo szybko i realnie pomóc firmom, które od kilku tygodni nie mogą prowadzić normalnej działalności gospodarczej. Program jest bardzo przekrojowy, bo oferuje pomoc zarówno dla małych, jak i średnich i dużych firm - powiedział Tomasz Janik.

Prezes PTG zastrzegł przy tym, że ocena ta dotyczy założeń tarczy, gdyż na razie nie można mówić o kwestii realizacji programu. Jak mówił, środowiska przedsiębiorców podnosiły podczas spotkania z szefem rządu, iż warunkiem powodzenia programu jest ograniczenie biurokracji, i uzyskały zapewnienie, że program ma być oparty w dużej mierze o oświadczenia i działanie w dobrej wierze.

Zdaniem prezesa PTG programowi dobrze wróży to, że w przekazywaniu pieniędzy ma uczestniczyć Polski Fundusz Rozwoju. -Wiele jest dobrych pomysłów, ale realizacja jest trudna. Zakładam jednak, że PFR jako instytucja o charakterze nie administracyjnym, ale biznesowym, poradzi sobie z tym - powiedział prezes PTG.



PolskieRadio24/IAR/PAP/sw