Agencja S&P w komunikacie prasowym podkreśla, że rosyjsko-ukraiński konflikt zbrojny będzie miał poważne skutki dla polskiej gospodarki. Dlatego Agencja obniżyła prognozę wzrostu dla Polski na 2022 rok o około 1,4 punktu procentowego - do 3,6 procent.
Polska - jak stwierdza Agencja - jest głównym celem dla uchodźców z Ukrainy. Według S&P wydatki na mieszkania i usługi społeczne dla uchodźców w samym tylko 2022 roku wyniosą nawet 2 procent PKB.
Solidne podstawy polskiej gospodarki
Jednocześnie agencja uważa, że silna gospodarka, wykwalifikowana kadra pracownicza, dobrze zarządzany dług publiczny, rozważna polityka pieniężna oraz transfery środków z Unii Europejskiej - w tym ukierunkowane na wsparcie dla państw przyjmujących uchodźców - pozwolą zminimalizować te skutki dla Polski bez ryzyka pogorszenia wiarygodności kredytowej.
Wiceminister finansów Sebastian Skuza, komentując decyzję S&P wskazał, że polska gospodarka ma silne fundamenty, co pozwala jej radzić sobie nawet w obliczu wojny w najbliższym sąsiedztwie naszego kraju. Jak dodał, ocena agencji pokazuje, że polityka gospodarcza i fiskalna Polski jest prowadzona właściwie.
Różne scenariusze rozwoju sytuacji
Według S&P podniesienie oceny ratingowej Polski jest możliwe, gdyby po ustąpieniu skutków konfliktu Polska utrzymała wzrost gospodarczy i zwiększyła poziom dochodów bez tworzenia nierównowagi fiskalnej. Z drugiej strony rating mógłby znaleźć się pod presją, gdyby negatywny wpływ konfliktu na Ukrainie był większy i bardziej długotrwały niż obecnie spodziewany, co skutkowałoby znacznym spowolnieniem gospodarczym w średnim okresie.
04:52 Łukasz Czernicki główny ekonomista resortu finansów o ratingu Polski ( "Ekspres Gospodarczy" Justyna Golonko PR1) Łukasz Czernicki główny ekonomista resortu finansów o ratingu Polski ( "Ekspres Gospodarczy" Justyna Golonko PR1)
Ponadto obniżenie ratingu byłoby możliwe w przypadku mniejszych transferów środków z UE w wyniku napięć politycznych między Polską a władzami Unii.
PR1,PolskieRadio24.pl, IAR, Justyna Golonko, md