more_horiz
Gospodarka

Ceny papieru idą w górę - od gazetowego, po toaletowy. Winne są rosnące koszty surowców i energii

Ostatnia aktualizacja: 26.04.2022 07:50
Branżę papierniczą trawią rosnące ceny energii, gazu i podstawowych surowców - drewna oraz celulozy. "Coraz bardziej odbija się to na konsumentach" - informuje "Rzeczpospolita".
Podwyżki cen wszystkich rodzajów papieru są wynikiem diametralnie wyższych kosztów.
Podwyżki cen wszystkich rodzajów papieru są wynikiem diametralnie wyższych kosztów.Foto: Eagle Eyes X/shutterstock.com

Gazeta podkreśla, że ceny papieru rosną drastycznie: od papieru biurowego, przez gazetowy i offsetowy (wykorzystywany m.in. do drukowania książek), opakowania oraz tekturę, a kończąc na ręcznikach papierowych oraz papierze toaletowym.

Cena podstawowego surowca do produkcji każdego rodzaju papieru, a więc pulpy celulozowej, wzrosła przez ostatnie sześć miesięcy o ponad 45 proc. Droga celuloza to jednak niejedyny problem na rynku papierniczym.

Diametralnie wyższe koszty

"Rz" przypomina, że ceny różnych rodzajów papieru znacząco szybowały już od października 2021 r.

"Jak podają portale branżowe, ceny papieru do druku offsetowego wzrosły już trzykrotnie w porównaniu z początkiem tego roku. Ceny tektury rok do roku wzrosły o niemal 100 proc., a średnie ceny najtańszych ręczników papierowych oraz papieru toaletowego wzrosły kolejno o 27 i 50 proc. przez ostatnie sześć miesięcy" - podkreśla dziennik.

Prezes Stowarzyszenia Papierników Polskich Aneta Muskała w rozmowie z "Rz" wskazuje, że podwyżki cen w zasadzie wszystkich rodzajów papieru są wynikiem diametralnie wyższych kosztów.

W pierwszej kolejności są rosnące ceny celulozy. Jej cena na światowych rynkach przebiła już poziom 7 tys. dolarów za 10 ton, a więc jest wyższa od czasów

przedpandemicznych o ok. 3 tys. dolarów.


Ceny drewna poszybowały do góry

- Dodatkowo dochodzą problemy z frachtem z Azji, głównie z Chin, gdzie w czasie pandemii upadła największa celulozownia na świecie oraz embargiem Stanów Zjednoczonych na zakup chińskiej celulozy, przez które Amerykanie wykupują celulozę w Europie - dodaje Aneta Muskała.

Prezes SPP wskazuje też na problem, z którym dodatkowo muszą radzić sobie polscy producenci celulozy.

- Lasy Państwowe jesienią negatywnie zaskoczyły przemysł drzewny, zmieniając znacząco zasady sprzedaży, w wyniku czego ceny drewna poszybowały do góry o kilkadziesiąt procent. Drewno, które przecież należy do Skarbu Państwa, powinno być przede wszystkim dostępne dla producentów przetwarzających je w Polsce i generujących w kraju wartość dodaną - mówi prezes Stowarzyszenia Papierników Polskich.

Poważne opóźnienia w dostawach

Gazeta wskazuje, że w Polsce mamy trzech producentów celulozy - zakłady w Świeciu, Kwidzynie i Ostrołęce.

"Dla tych producentów wysokie ceny drewna przekładają się z kolei na wzrost kosztów produkcji celulozy, a w następstwie i kosztów papieru oraz tektur. To zaś przekłada się na podwyżki cen na rynku. Do rekordowych cen celulozy dochodzą wysokie ceny energii elektrycznej, uprawnień do emisji CO2 oraz paliw - gazu, węgla i biomasy" - informuje "Rz".

Tak wysokie ceny celulozy wraz z wysokimi kosztami jej przerobu już dziś sprawiają poważne opóźnienia w dostawach papieru i tektury. To budzi obawy o dalszą sytuację na rynku papierniczym i możliwe braki dostępności.

- Mam nadzieję, że do sytuacji ograniczeń produkcji i podaży nie dojdzie. Bo jest to sytuacja niezwykle trudna dla wszystkich. Dla producentów, handlowców i ostatnich w łańcuchu konsumentów - mówi prezes Stowarzyszenia Papierników Polskich.

PR24.pl, PAP, DoS