more_horiz
Gospodarka

Koreańczycy chcą budować elektrownie jądrowe w Polsce. "Nasz potencjał finansowy jest wystarczający"

Ostatnia aktualizacja: 20.05.2022 07:47
- Koncern Korea Hydro&Nuclear Power jest gotowy objąć 49 proc. udziałów w polskim projekcie jądrowym, jest gotowy także spełnić inne wymagania, stawiane partnerowi strategicznemu przez polski rząd - powiedział wiceprezes KHNP Seung Yeol Lim. Pod koniec kwietnia 2022 r. koncern złożył polskiemu rządowi ofertę budowy sześciu reaktorów APR1400 o łącznej mocy 8,4 GW, z których pierwszy mógłby zacząć działać w 2033 r.
Koreańczycy budują składającą się z czterech reaktorów APR1400 elektrownię Barakah w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Dwa pierwsze bloki tej siłowni zostały już uruchomione.
Koreańczycy budują składającą się z czterech reaktorów APR1400 elektrownię Barakah w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Dwa pierwsze bloki tej siłowni zostały już uruchomione.Foto: Nuclear Focus/Twitter

Jak zaznaczył Seung Yeol Lim, na obecnym etapie koreańska firma nie może podać konkretnych liczb z oferty. Dodał, że koreańska firma jest gotowa objąć 49 proc. udziałów w projekcie.

- Uważamy, że nasz potencjał finansowy jest wystarczający do samodzielnego udziału w podmiocie "inwestorskim". Jest to jednak zagadnienie wymagające szczegółowego omówienia z polskim rządem, ponieważ jest to duży projekt wymagający ogromnych środków finansowych, zależny od różnych czynników na rynkach finansowych - zaznaczył Seung Yeol Lim.

Liczba partnerów powinna być jak najmniejsza

Koreańczycy proponują stopniowe finansowanie projektu. Jak wyjaśnił Seung Yeol Lim, oznacza to proporcjonalne zasilenie kapitałem zgodnie z profilem wydatków kapitałowych projektu.

- KHNP planuje sfinansować polski program energetyki jądrowej obejmujący budowę sześciu bloków poprzez zorganizowanie trzech transz finansowania, z których każda obejmuje dwa bloki, w celu utworzenia konkurencyjnej taryfy i IRR (wewnętrznej stopy zwrotu) kapitału własnego - powiedział wiceprezes.

W jego ocenie, projekt jest wyjątkowy, a ponieważ będzie to pierwsze tego typu przedsięwzięcie w Polsce, liczba partnerów powinna być jak najmniejsza, aby uniknąć przeszkód w realizacji.


- Kwestie te są do przedyskutowania z polskim rządem, ale uważamy, że ograniczenie liczby inwestorów pozytywnie wpłynie na efektywność projektu - wyjaśnił Seung Yeol Lim.

Jak zaznaczył, wybór najbardziej odpowiedniej formy zaangażowania KHNP wymaga szczegółowej analizy, ale koreańska firma skłania się ku utworzeniu spółki celowej.

- Musimy też zastanowić się, gdzie miałaby ona być zlokalizowana - w Korei, w Polsce czy może w kraju trzecim. Będziemy również omawiać te szczegóły z polskim rządem, aby spełnić jego oczekiwania - dodał.


Część pieniędzy zostanie w Polsce

Seung Yeol Lim podkreślił, że wiele krajów europejskich boryka się nie tylko z problemami związanymi z bezpieczeństwem energetycznym, ale także ze spowolnieniem gospodarczym czy inflacją, a Polska nie jest wyjątkiem.

- Tym ważniejsza jest możliwość produkowania energii po niższych kosztach, co będzie miało pozytywny wpływ nie tylko na sytuację ekonomiczną, ale także na jakość życia całego społeczeństwa - ocenił.

Jak dodał, koreański koncern miał okazję zbadać lokalny potencjał w Polsce i jest wiele firm, które mogłyby wziąć udział w projekcie.

- Z pewnością część pieniędzy wygenerowanych w trakcie budowy zostanie w Polsce. Jesteśmy w stanie spełnić oczekiwania polskiego rządu, który oczekuje, że w początkowej fazie udział polskich firm powinien wynosić 40 proc., a następnie stopniowo wzrastać do 70 proc. - podkreślił wiceprezes KHNP.


KHNP należy do państwowego koncernu Korea Electric Power Corporation (KEPCO). Jest operatorem wszystkich 24 działających w Korei Płd. bloków jądrowych. Koreańczycy budują też składającą się z czterech reaktorów APR1400 elektrownię Barakah w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Dwa pierwsze bloki tej siłowni zostały już uruchomione.

PR24.pl, PAP, DoS