Bolt, Zara i Tchibo pod lupą UOKiK. Znane marki oskarżone o "ekościemę"
Greenwashing to realny problem w sytuacji, w której deklaracja bycia "eko" może skłonić konsumenta do decyzji o skorzystaniu z usług konkretnej marki. UOKiK uważa, że Bolt, Zara i Tchibo mogły mijać się z prawdą w swoich deklaracjach.
2026-01-19, 10:38
Najważniejsze informacje w skrócie:
- UOKiK wziął pod lupę deklaracje firm Bolt, Tchibo i Zara dotyczące ekologiczności ich wyrobów i usług. Zdaniem Urzędu są one zbyt ogólne
- Podważane są np. hasła o "bezemisyjności pojazdów", "zdatności do recyklingu" kapsułek z kawą czy "zero waste we własnych obiektach" bez podania konkretnych danych je wspierających
- Postępowanie Urzędu na razie prowadzone jest pod kątem sprawdzania zarzutów. Jeżeli się one potwierdzą, to firmom grozi kara do 10% obrotu
Czytaj także:
- Greenwashing - czyli jak unikać "ekościemy"?
- Allegro, InPost, DHL i DPD z zarzutami UOKiK. "Paczkomat nie prowadzi fotosyntezy"
- Reklama auta lub lotu wkrótce nielegalna? Ten kraj idzie na całość
"Ekościema" na celowniku UOKiK
Ekologiczne deklaracje i hasła to dziś ważna część marketingu. Wśród bardziej świadomych i dysponujących pełniejszym portfelem konsumentów to właśnie one potrafią bowiem przeważyć szalę decyzji. Nic więc dziwnego, że firmy starają się stosować je możliwie najszerzej. W efekcie może dochodzić też do tzw. greenwashingu.
Zjawisko to polega na tym, że firmy starają się sprawiać wrażenie bardziej ekologicznych niż faktycznie są. Deklaracje ekologicznością są wtedy często bez pokrycia lub z niewielkim osadzeniem w rzeczywistości. UOKiK wprost nazywa to "ekościemą".
Pod tym kątem przygląda się teraz trzem obecnym w Polsce firmom - Bolt, Tchibo i Zara. Jeżeli zarzuty się potwierdzą, to grozi im wysoka kara.
Bolt komunikuje bezemisyjne pojazdy - a wielu kierowców jeździ spalinowymi
W odniesieniu do Bolt UOKiK przyjrzał się temu, jak komunikuje ona "bezemisyjność pojazdów" i rodzaj energii wykorzystywanej w oferowanych usługach. Komunikacja Bolt może sugerować, że oferuje usługi oparte tylko na bezemisyjnych, napędzanych elektrycznie pojazdach.
- Tymczasem usługi są świadczone przede wszystkim autami spalinowymi, a udział pojazdów elektrycznych jest bardzo ograniczony. Dodatkowo "bezemisyjne" może być rozumiane jako zero emisji w ogóle, jeśli brakuje dopowiedzenia, że określenie takie dotyczy co najwyżej etapu jazdy, nie zaś emisji w całym cyklu życia pojazdu - zwrócił uwagę Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta.
Podwykonawcy Bolt, którzy świadczą usługi konsumentom poruszają się różnymi pojazdami. Przewóz osób świadczony jest najczęściej pojazdami spalinowymi lub hybrydowymi, a dostawy jedzenia czy zakupów bywają świadczone zarówno elektrycznymi motorowerami, jak i zwykłymi samochodami.
Zara i Tchibo mijają się z prawdą?
Zastrzeżenia UOKiK dotyczą też tego, co faktycznie znaczy "eko" w przypadku Zary i Tchibo. Klienci Tchibo mogą się dowiedzieć, że kupowane produkty są "eko", podczas gdy w składzie znajdują się tworzywa sztuczne i to niekoniecznie pochodzące z recyklingu.
Problemy dotyczą też możliwości recyklingu kapsułek z kawą. Tchibo deklaruje, że "powracają one do obiegu materiałowego", tymczasem na opakowaniu są informacje, że dotyczy to tylko Niemiec i Austrii (większość kapsułek wymaga skomplikowanego procesu recyklingu - problem nie dotyczy tylko Tchibo).
W przypadku Zary UOKiK nie spodobały się dość ogólne deklaracje, które nie są poparte konkretnymi danymi. To np. deklaracja "zerowej emisji netto" bez wskazania zakresu i skali działań. Zdaniem Urzędu jest to zbyt ogólna informacja.
UOKiK kontra "ekościema" - więcej firm pod lupą
To kolejne działania Urzędu dotyczące podejrzeń greenwashingu, potocznie zwanego ekościemą. W ostatnim czasie Prezes UOKiK postawił zarzuty m.in. Allegro, DHL, DPD i InPost w sprawach, w których "eko" miało opierać się na niepełnych danych, dotyczyć tylko fragmentu działalności albo zawierać warunki niewystarczająco jasno pokazane konsumentom.
Firmom grozi (w przypadku potwierdzenia zarzutów) kara do 10% obrotu.
Źródło: UOKiK/Andrzej Mandel