Banki czy obligacje? Resort finansów rzuca wyzwanie lokatom
2026 rok będzie kolejnym rokiem, w którym będą rosły potrzeby pożyczkowe polskiego budżetu. A to oznacza, że na rynku detalicznym resort finansów będzie konkurować z bankami o oszczędności Polaków.
2026-01-27, 13:33
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Potrzeby pożyczkowe Polski w 2026 roku szacuje się na 690 mld zł. Kwota nie wynika tylko z planowanego deficytu, ale też z obsługi już istniejącego zadłużenia
- Resort finansów w 2025 "pożyczył" od Polaków w formie obligacji detalicznych 74,9 mld zł. Blisko 8 mld mniej niż w 2024
- Rząd potrzebuje pieniędzy. Eksperci są zdania, że oferta obligacji będzie konkurencyjna dla oferty oszczędnościowej banków
Rząd na musiku - każda obligacja się liczy
W 2026 roku potrzeby pożyczkowe brutto rządu wyniosą ok. 690 mld złotych. Tyle środków potrzeba zarówno w formie nowego długu (na pokrycie deficytu), jak i na obsługę dotychczasowego zadłużenia.
W ramach obsługi zadłużenia mamy zarówno spłatę zobowiązań, jak ich zamianę na nowe.
Eksperci są zdania, że w efekcie rząd konkuruje o oszczędności Polaków z bankami. Które, mając nadpłynność, nie potrzebują zbyt bardzo pieniędzy. Co skutkuje tym, że resort finansów może być skłonny utrzymywać oprocentowanie obligacji na względnie wysokim poziomie. Nawet najniżej oprocentowane obligacje oferują obecnie możliwość zarobku lepszą niż znaczna część lokat bankowych czy kont oszczędnościowych.
- Tegoroczna oferta detalicznych obligacji skarbowych może być nominalnie słabsza od ubiegłorocznej, ale nadal będzie lepsza od lokat bankowych - uważa dr Kamil Gemra z SGH.
Mimo atrakcyjnej, w porównaniu do banków, oferty obligacji sprzedano w 2025 mniej niż w 2024. Inwestorzy indywidualni kupili ich za 74,9 mld zł, podczas gdy w 2024 pożyczyli rządowi 82,6 mld zł.
Pułapka „opłaty za wykup”
Zanim uciekniesz z banku do obligacji, pamiętaj o płynności.
Scenariusz bankowy
Zasady w bankach są zazwyczaj proste, choć bolesne dla zysków.
Zerwanie lokaty przed terminem to zazwyczaj tylko utrata naliczonych odsetek.
Kapitał wraca do Ciebie w całości.
Koszt wyjścia z obligacji
Tutaj mechanizm działa inaczej. Nie tracisz wszystkich odsetek, ale...
Płacisz sztywną „karną opłatę” przy przedterminowym wykupie.
Przykład: 0,70 zł od każdej sztuki obligacji (np. przy COI 4-letnich).
Kiedy się nie opłaca?
Jeśli planujesz wyciągnąć pieniądze np. po pół roku z obligacji 4-letniej:
Twój realny zysk (pomniejszony o opłatę) może być niższy niż na słabym koncie oszczędnościowym.
Rząd kusi stałym oprocentowaniem i indeksowaniem inflacją
Skarb Państwa ma jednak mocne argumenty w rywalizacji o oszczędności Polaków. W ramach obecnej oferty obligacji dużą popularnością cieszą się obligacje 4 i 10 letnie, których oprocentowanie ustalane jest wg zasady - marża 1,5% (2%) plus inflacja. Gwarantują one oszczędzającym, że ich pieniądze nie będą traciły na wartości. Wysoko ustalono także oprocentowanie początkowe - na 5% i 5,6%. Ważne jest ono przez rok.
Oba rodzaje obligacji mają też wersję dla osób pobierających 800 plus. To Rodzinne Obligacje 6 i 12 letnie oprocentowane na 5,2% i 5,8% w pierwszym roku.
To właśnie tymi obligacjami rząd najmocniej kusi oszczędzających, bo pozwalają one na bezpieczny zysk i są korzystniejsze od lokat bankowych. Dodatkową zachętą do oszczędzania, jak najdłużej jest cena zamiany. W terminie zakończenia okresu oszczędzania można zdecydować się nie wycofywać kapitału tylko "zrolować" obligację - za nową płaci się wtedy nie 100 zł, a 99,9 zł. Choć jest to niewielka zniżka, to pozwala zwiększyć opłacalność oszczędzania w długim terminie.
Oszczędzanie w obligacjach ma też haczyk. Wcześniejsze wycofanie pieniędzy oznacza konieczność poniesienia opłaty za wykup. Jej wysokość zależy od rodzaju obligacji - w przypadku 3-miesięcznych traci się odsetki. W pozostałych przypadkach opłata wynosi od 0,5 do 3 zł.
Nie zmienia to faktu, że oszczędzanie poprzez udzielanie państwu pożyczki (bo tym jest kupowanie obligacji) może być bardziej atrakcyjne niż oszczędzanie na lokatach.
Czytaj także:
- Co z deficytem? Minister finansów ujawnił szczegóły
- Dobra wiadomość o budżecie. "Zmieściliśmy się ze sporym zapasem"
- Jest decyzja prezydenta w sprawie budżetu
Źródło: PAP/Business Insider/MF/Andrzej Mandel