Koniec North Fish? Najbogatszy Polak złożył wniosek o upadłość
Do sądu w Kielcach wpłynął wniosek o upadłość należącej do najbogatszego Polaka spółki North Foods, do której należy sieć lokali North Fish. Dość popularna sieć z daniami rybnymi i wegetariańskimi tonąć zaczęła w czasie pandemii.
2026-02-16, 13:52
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Do kieleckiego sądu wpłynął wniosek upadłość North Food Polska S.A.
- Sieć lokali North Fish od pandemii przynosi poważne straty
- Upadłość może oznaczać, że pracę straci od ok. 200 do ok. 500 osób
Nort Fish tonie
Spółka North Food Polska S.A., zarządzająca siecią restauracji North Fish (i marką John Burg), złożyła wniosek o ogłoszenie upadłości. Wniosek o upadłość wpłynął do Sądu Rejonowego w Kielcach 30 stycznia 2026 r. O sprawie poinformowała jako pierwsza "Gazeta Wyborcza".
Sąd wyznaczył już tymczasowego nadzorcę sądowego. Postępowanie jest na wczesnym etapie i zostało wszczęte na wniosek samego zarządu spółki – z powodu trwałej utraty płynności finansowej, czyli braku możliwości regulowania bieżących zobowiązań, w tym wynagrodzeń.
Spółka, do której należy sieć lokali North Fish, od pandemii zmagała się z problemami finansowymi wynikającymi ze spadku liczby klientów. Największe straty finansowe poniosła w 2020 - netto była wtedy na minusie o 16,8 mln złotych. W 2021 straciła 11,6 mln, a w 2023 16,7 mln.
W 2023 wydawało się, że North Food (czyli North Fish) wychodzi na prostą, bo strata netto zmalała do 1,78 mln zł, ale 2024 przyniósł jednak rozczarowanie, bo strata wzrosła do 4,35 mln zł, a przychody spadły o ponad 6% rok do roku. Najwyraźniej w 2025 nie udało się poprawić wyników - straty doszły do poziomu, na którym spółka nie jest w stanie regulować już swoich zobowiązań.
Nadzorca Sądowy
Czy to już koniec zakupów w North Fish? Wyjaśniamy sytuację.
Rola Nadzorcy
Wprowadzenie tymczasowego nadzorcy to sygnał, że spółka wchodzi w fazę "bezpiecznika".
Co to oznacza dla klienta?
Restrukturyzacja nie oznacza natychmiastowego zamknięcia drzwi.
Lokale mogą działać normalnie, dopóki mają zatowarowanie i opłacony personel.
To stan zawieszenia, w którym bieżąca działalność jest podtrzymywana.
Przyszłość marki
To ostatnia szansa na ratunek i znalezienie nowego kapitału.
Jeśli obecny właściciel (Michał Sołowow / MS Galleon) nie chce dopłacać, sieć może zostać sprzedana.
Scenariusz: Przejęcie przez inną grupę gastronomiczną za ułamek wartości, co uratowałoby markę przed likwidacją.
Upadłość nie musi oznaczać końca marki North Fish
Wniosek o upadłość złożył zarząd spółki North Food, co oznacza, że nie jest ona wymuszona przez wierzycieli. Skutek dla mającej swoich fanów marki może być jednak ten sam, czyli całkowita likwidacja i zniknięcie obecnych od 2002 roku na polskim rynku lokali North Fish.
Jednak może dojść także do restrukturyzacji spółki i uratowanie części lokali. Choć jest to mało prawdopodobne, biorąc pod uwagę jej wyniki finansowe. Do czasu decyzji sądu lokalne działają normalnie - do tego czasu będzie można w nich zjeść posiłek.
North Foods należy do jednego z najbogatszych Polaków (w niektórych zestawieniach najbogatszego) Michała Sołowowa. Kontroluje on 100% jej akcji poprzez spółkę inwestycyjną MS Galleon GmBH z Wiednia. Spółkę próbowano ratować. W 2023 roku podwyższono o 5 mln jej kapitał zakładowy. W 2024 North Food dostała pożyczkę właścicielską w wysokości 5,5 mln złotych.
W razie likwidacji spółki pracę straci do około 200 osób (choć są źródła podające, North Food zatrudnia do 500 osób). Do Michała Sołowowa, poprzez jego wiedeński fundusz inwestycyjny, należą, między innymi, firmy Barlinek, Homla czy Synthos.
Czytaj także:
- Ranking najbogatszych Polaków. Na czym się dorobili?
- “UE sięgnie po pieniądze Polaków z kont w bankach”? Program już w Polsce
- Szokujące wyniki kontroli w Dino. Zandberg pokazał termometr: tylko 8 stopni
Źródło: kielce.wyborcza.pl/Andrzej Mandel