Balcerowicz przeanalizował SAFE 0%. “Księgowe triki i zdrada stanu”
Polski SAFE 0% został przedstawiony przez prezydenta Karola Nawrockiego jako "bezkosztowa" alternatywa dla unijnego programu SAFE. Środki mają pochodzić z NBP, ale prezes banku centralnego Adam Glapiński nie podał jeszcze konkretów. Propozycję przeanalizował Leszek Balcerowicz, były szef NBP, i ocenił ją krótko: to skrajna nieodpowiedzialność i księgowe triki.
2026-03-10, 15:06
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Były prezes banku centralnego kategorycznie odrzuca koncepcję finansowania zbrojeń poprzez manipulacje rezerwami złota, określając te działania mianem niebezpiecznych, księgowych trików łamiących Konstytucję RP.
- Zdaniem profesora, przeciwstawianie krajowego planu SAFE 0% unijnej pożyczce to tworzenie fałszywej alternatywy, która ma na celu zablokowanie korzystnych dla polskiej gospodarki funduszy europejskich.
- Ewentualne zawetowanie przez prezydenta Karola Nawrockiego ustawy odblokowującej międzynarodowe środki na obronność zostało przez ekonomistę, w ślad za słowami Bronisława Komorowskiego, ocenione jako "zdrada stanu"
Miliardy w SAFE 0% to tylko iluzja? Anatomia "księgowych trików" NBP
Koncepcja SAFE 0%, jak wynika z dotychczasowych wypowiedzi, zakłada wygenerowanie przez bank centralny potężnych środków finansowych, które miałyby bezpośrednio zasilić zakupy zbrojeniowe. Mechanizm ten, opisywany między innymi przez Leszka Skibę (doradcę prezesa NBP), miałby podobno polegać na błyskawicznej sprzedaży części rezerw złota kupionych po niższych cenach historycznych i natychmiastowym ich odkupieniu po wyższych stawkach rynkowych. Taka operacja miałaby czysto papierowo wykreować gigantyczny zysk.
Pytany o ten pomysł na antenie Trójki były szef Narodowego Banku Polskiego, prof. Leszek Balcerowicz z oburzeniem zareagował na próby wciągania tak kluczowej instytucji w polityczne manipulacje. Jego zdaniem, pomysł wygenerowania sztucznego zysku to skrajna nieodpowiedzialność, niemająca nic wspólnego ze stabilną polityką monetarną.
- Niepoważnych propozycji po prostu nie należy traktować poważnie. Mamy tu do czynienia z księgowymi trikami, które w ogóle nie powinny być brane pod uwagę. Należy domagać się od prezesa Glapińskiego, aby wycofał się z tej aktywności polityczno-partyjnej i zaczął działać zgodnie z regułami – kategorycznie podkreślił prof. Balcerowicz.
Ekonomista przypomniał, że obowiązujące w Polsce i Europie rygorystyczne przepisy ściśle regulują kwestie rozliczania zysków i strat banków centralnych. Jeśli NBP wypracuje realny zysk, musi on po prostu wpłynąć do budżetu państwa w określonym terminie, a nie być traktowany jako darmowe, dodatkowe źródło pieniędzy do celowego rozdawania poza państwową kasą.
Konstytucyjna bariera. "Omijanie prawa to nie rozwiązanie"
Zwolennicy rozwiązania SAFE 0% – w tym nawet niektórzy byli prezesi NBP, jak Marek Belka – sugerują, że fundusze z banku centralnego można by legalnie przesunąć do pozabudżetowego Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych. Prof. Balcerowicz natychmiast ucina te spekulacje, odwołując się do fundamentów polskiego systemu prawnego. Przypomina, że artykuł 220 Konstytucji RP (nad którym sam pracował) bezwzględnie zakazuje Narodowemu Bankowi Polskiemu bezpośredniego finansowania celów realizowanych przez rząd.
- Zupełnie nie zgadzam się z taką interpretacją, ponieważ to byłby kolejny trik, zamaskowujący to, co powinno być absolutnie jasne: NBP działa i musi działać w granicach polskiej konstytucji. Transferowanie zysków do wyłączonych funduszy pozabudżetowych w żadnej mierze nie uzdrowi chorej sytuacji naszych finansów publicznych – wyjaśnił ekspert.
Balcerowicz zwracał również uwagę na niestosowność politycznych sojuszy na najwyższych szczeblach władzy. Otwarte spotkania prezesa banku centralnego, Adama Glapińskiego, z prezydentem Karolem Nawrockim w celu ustalania strategii politycznej nazywa praktyką niespotykaną w praworządnych krajach Unii Europejskiej, która uderza w rynkową wiarygodność niezależnej instytucji.
Art. 220: Bezpiecznik Finansowy
Poznaj najważniejszy przepis chroniący Polskę przed niekontrolowanym długiem i inflacją.
Ten krótki artykuł Konstytucji RP pełni rolę tarczy, która oddziela polityczne obietnice wydatków od realnych zasobów pieniężnych państwa.
1. Dyscyplina budżetowa Sejmu
Art. 220 ust. 1 ogranicza zapędy posłów do "poprawiania" budżetu w trakcie roku bez pokrycia w realnych dochodach.
Każde zwiększenie wydatków musi mieć wskazane źródło finansowania.
Parlament nie może samodzielnie zwiększyć deficytu ponad to, co zaplanował rząd.
W praktyce: Jeśli Sejm chce wydać miliard na nowy program, musi jednocześnie znaleźć miliard oszczędności lub nowych podatków.
2. Mur między Rządem a NBP
To absolutnie kluczowy zapis, który uniemożliwia rządom drogę na skróty.
„Ustawa budżetowa nie może przewidywać pokrywania deficytu budżetowego przez zaciąganie zobowiązań w centralnym banku państwa.”
Zakaz bezpośredniego finansowania rządu przez NBP służy trzem celom:
🛡️ Walka z inflacją
Brak "pustego pieniądza"
Brak "pustego pieniądza"
🏗️ Niezależność NBP
Oddzielenie od polityki
Oddzielenie od polityki
💰 Wiarygodność
Dyscyplina rynkowa
Dyscyplina rynkowa
Wymuszenie rynkowe: Państwo musi pożyczać pieniądze od banków komercyjnych lub obywateli (obligacje). To sprawia, że każda decyzja o długu jest weryfikowana przez rynki finansowe.
Polski SAFE 0% kontra unijny SAFE. "Dywersja i zdrada stanu"
Ekonomiści i publicyści coraz głośniej wyrażają obawy, że promowanie hasła SAFE 0% stanowi w rzeczywistości zasłonę dymną dla znacznie groźniejszej operacji politycznej. Zgodnie z tymi przypuszczeniami, prezydent miałby wykorzystać rzekomą krajową alternatywę jako pretekst do zawetowania europejskiego programu pożyczkowego SAFE. Przypomnijmy: ten unijny instrument oferuje Polsce zaciągnięcie 180 miliardów złotych na preferencyjnych warunkach z oprocentowaniem wynoszącym nieco ponad 3%. Były wicepremier nie ma złudzeń co do intencji takiego politycznego manewru. Zestawienie kosztów obsługi polskiego długu publicznego (wynoszących prawie 6%) z ofertą europejską jednoznacznie pokazuje według niego absurdalność rezygnacji z zachodnich funduszy.
- Przeciwstawianie tych programów to fałszywa alternatywa. Ewentualne zablokowanie programu unijnego to czysta manipulacja i celowa dywersja. Dywersja wymierzona w program, który oferuje Polsce środki finansowe przy dwukrotnie niższym oprocentowaniu – ocenił obrazowo były minister finansów.
Pytany o wagę ewentualnego weta ze strony zwierzchnika sił zbrojnych, prof. Balcerowicz zgadza się z ostrymi słowami byłego prezydenta Bronisława Komorowskiego, który zasugerował, że zablokowanie pieniędzy na zbrojenia w obliczu zewnętrznych zagrożeń stanowiłoby "zdradę stanu". Dla Balcerowicza taki ruch byłby drastycznym przekroczeniem zarówno konstytucyjnych, jak i politycznych norm przyzwoitości.
Czytaj także:
- Styczniowe zamieszanie w portfelu singla. Podwyżka minimalnej minimalnie za mała
- 2000 zł pękło. Rodziny wygrały bitwę z cenami, ale przegrały wojnę
- Święta, święta i nie po świętach. Ceny w styczniu łaskawsze dla emerytów
Źródło: Polskie Radio/Michał Tomaszkiewicz