Dodatkowy dzień wolny od pracy. Kraj wprowadza go, by oszczędzać paliwo

Zablokowana Cieśnina Ormuz i ograniczona w związku z tym podaż ropy na niektórych rynkach to poważny problem. W Sri Lance na tyle poważny, że rząd zdecydował się na wprowadzenie dodatkowego dnia wolnego, byle tylko oszczędzić trochę paliwa. 

2026-03-17, 14:31

Dodatkowy dzień wolny od pracy. Kraj wprowadza go, by oszczędzać paliwo
Kolejka pod stacją paliw w Colombo (Sri Lanka) 16 marca 2026. Foto: ISHARA S. KODIKARA/AFP/East News

Najważniejsze informacje w skrócie: 

  • Rząd Sri Lanki wprowadza środę jako dzień wolny od pracy w instytucjach publicznych. Wolne będą miały: urzędy państwowe, szkoły, uczelnie wyższe i sądy
  • Dodatkowy dzień wolny ma na celu oszczędzanie paliwa w związku z blokadą Cieśniny Ormuz w wyniku wojny USA i Izraela z Iranem
  • Podobne decyzje oszczędnościowe wprowadziły też inne kraje tego regionu zależne od ropy z rejonu Zatoki Perskiej

Dodatkowy dzień wolny z powodu cudzej wojny

Władze Sri Lanki ogłosiły, że każda środa będzie dniem wolnym od pracy w instytucjach publicznych, takich jak urzędy, szkoły, uczelnie wyższe czy sądy. W ten sposób kraj przygotowuje się na możliwe niedobory paliwa związane z trwającą wojną USA i Izraela z Iranem. Decyzja nie dotyczy organów państwowych świadczących niezbędne usługi.

- Musimy przygotować się na najgorsze, ale mieć nadzieję na najlepsze - powiedział w poniedziałek prezydent Sri Lanki Anura Kumara Dissanayake na nadzwyczajnym spotkaniu z przedstawicielami władz.

Decyzja o wolnych środach w instytucjach publicznych obejmuje m.in. szkoły i uniwersytety, ale nie dotyczy szpitali i służb imigracyjnych. Ponadto kierowcy dostaną "narodowy karnet paliwowy", który limituje ilość kupowanego paliwa. Mówiąc prościej - paliwo w Sri Lance będzie racjonowane. Mieszkańcy Sri Lanki ustawiają się w kolejkach pod stacjami paliw próbując zatankować swoje pojazdy. 

Rząd podał też, że początkowo rozważano ustanowienie piątku dniem wolnym od pracy, ale zrezygnowano z tego pomysłu, by nie zamykać urzędów państwowych na trzy dni z rzędu.

Wąskie gardło Ormuzu 

Decyzja władz Sri Lanki ma związek z trwającą od 28 lutego wojną między USA i Izraelem a Iranem, która przyczyniła się do gwałtownego wzrostu cen ropy naftowej na świecie i turbulencji na światowych rynkach energii. Kluczową rolę w tej sytuacji odgrywa irańska blokada cieśniny Ormuz, przez którą przed wybuchem wojny przepływała jedna piąta światowych dostaw ropy i skroplonego gazu ziemnego. 

W ubiegłym roku to przez wąskie gardło w Zatoce Perskiej przechodziła lwia część całej liczby dostaw surowców energetycznych do krajów azjatyckich. Azja pozostaje największym importerem ropy na świecie. Kraje takie jak Sri Lanka, Filipiny czy Wietnam importują z tego kierunku większość lub całość potrzebnej im ropy. 

Kryzys energetyczny uderzył w cały region, wymuszając różne środki oszczędnościowe nie tylko na Sri Lance, ale także w Tajlandii, Bangladeszu, Mjanmie (Birmie), Wietnamie i na Filipinach. Przykładowo Wietnam zalecił firmom stosowanie pracy zdalnej tam, gdzie to możliwe. Tajlandia postąpiła podobnie, a do tego nakazała ograniczenie użycia wind i klimatyzacji w biurowcach. 

🏢 Paradoks „wolnej środy”

Dlaczego zamknięcie urzędów na jeden dzień w tygodniu generuje tak znikomą oszczędność paliwa?

Realna oszczędność paliwa 1,5% – 3%

Zatrzymanie administracji państwowej to spektakularny gest polityczny, który jednak przegrywa z brutalną matematyką zużycia energii.

Prawdziwi konsumenci

W krajach rozwijających się (jak Sri Lanka) urzędnicy dojeżdżający do pracy stanowią jedynie ułamek zapotrzebowania na paliwa płynne.

Przemysł ciężki: Zakłady produkcyjne pracują w trybie ciągłym i nie podlegają „wolnym środom”.

Transport towarów: Dostawy żywności, surowców i logistyka krajowa to sektory, których nie można wyłączyć bez paraliżu państwa.

Podstawą zużycia ropy jest krwiobieg gospodarczy, a nie biurka urzędników.

Miks energetyczny

Wyłączenie klimatyzacji i oświetlenia w urzędach odciąża sieć elektryczną, ale jej związek z importem ropy bywa ograniczony.

Jeśli kraj posiada duży udział hydroenergetyki, oszczędność prądu w biurach nie przekłada się na mniejsze zużycie diesla w generatorach.

Generatorów diesla używa się tylko jako wsparcia – ich marginalne wyłączenie daje niewielki efekt w skali ogólnokrajowej.

Ratowanie rezerw, nie klimatu

Mimo mizernego efektu 3%, rządy decydują się na takie kroki z powodów stricte finansowych.

Ruch desperacki: W obliczu braku twardej waluty na rynkach międzynarodowych, każda tona zaoszczędzonego paliwa to realna gotówka (rezerwy dewizowe), która zostaje w skarbcu.

Wniosek: Wolna środa nie jest rozwiązaniem kryzysu energetycznego. To jedynie próba odsuniecia w czasie bankructwa państwa na rynkach towarowych poprzez drastyczne (choć mało wydajne) cięcia popytu.

Symboliczne oszczędności 

Decyzja lankijskiego rządu przyniesie konkretne, ale nieduże oszczędności. Zmniejszony zostanie ruch dojazdowy (zarówno publiczny, jak i prywatny). Dodatkowe oszczędności przyniesie mniejsze zużycie energii w budynkach, które w środy będą stały puste, ale to da nieduże zmniejszenie zależności od ropy, bo miks energetyczny Sri Lanki jest zależny od ropy i gazu mniej niż w połowie. Obecnie coraz większy udział mają w nim odnawialne źródła energii. 

Szacunki mówią, że wolna środa w instytucjach publicznych da zmniejszenie zużycia paliw o ok. 1,5-3%. 

Czytaj także: 

Źródło: PAP/Andrzej Mandel

Polecane

Wróć do strony głównej