Wydatki singla znowu wyższe. Ciche podwyżki z miesiąca na miesiąc
Kwiecień przyniósł pełnoprawną wiosnę. Niestety, w górę poszła nie tylko temperatura - Indeks Miesięcznych Zakupów dla singla wzrósł z miesiąca na miesiąc o 7 zł (0,93%), ale w ujęciu rocznym znacznie wyprzedził ogólną inflację, rosnąc o 4,99%. Co i dlaczego wyciągnęło z portfela najwięcej?
Michał Tomaszkiewicz
2026-05-26, 06:10
Najważniejsze informacje w skrócie:
- 770,17 zł za koszyk singla: To przełamanie kolejnej psychologicznej granicy i nowy rekord wysokości IMZ dla gospodarstwa jednoosobowego. W skali roku wydatki na zakupy FMCG wzrosły o ponad 36 zł, a w ciągu miesiąca koszyk podrożał o 7 zł.
- Siła nabywcza znów mniejsza: Podstawowe zakupy pochłaniają już 21,36% pensji minimalnej netto (wzrost z 21,16% w marcu). Rok temu wskaźnik ten był zauważalnie niższy (20,89%), co pokazuje, że systematyczny wzrost cen w sklepach całkowicie pochłonął styczniową podwyżkę wynagrodzeń.
- Podatek od samodzielności rośnie: Osobista inflacja singla (4,99% r/r) mocno wyprzedza oficjalny, szybki odczyt GUS (3,2%). Przebicie ogólnopolskiej średniej to efekt utrzymujących się wysokich cen warzyw (pomidory +27% r/r) oraz skokowych, przedświątecznych podwyżek w dziale chemii gospodarczej.
U singla coraz drożej. Cicha podwyżka o 7 zł
Indeks Miesięcznych Zakupów dla Singla wzrósł w kwietniu 2026 roku do 770,17 zł. Oznacza to, że koszt codziennego wyżywienia i podstawowej higieny dla młodej, żyjącej samodzielnie osoby wynosi obecnie średnio 25,67 zł dziennie. Koszyk ustabilizował się na ścieżce wzrostowej. Względem marca 2026 roku, kiedy to koszyk kosztował 763,08 zł, singiel musiał przy kasie wydać o 7,09 zł więcej. Daje to miesięczną dynamikę wzrostu na poziomie 0,93%.
Jeszcze bardziej uderzające są dane w ujęciu długoterminowym. Porównując obecne paragony do kwietnia 2025 roku, gdy wartość koszyka wynosiła 733,59 zł, wydatki na dokładnie ten sam zestaw produktów wzrosły aż o 36,58 zł. To przekłada się na bardzo wysoką, roczną "osobistą inflację" singla wynoszącą 4,99%.
Singiel
Indeks Miesięcznych Zakupów kontra zarobki. Ciche ubożenie singla
Choć singiel zarabiający najniższą krajową otrzymuje dziś na konto nominalnie więcej niż rok temu, jego realna siła nabywcza systematycznie spada. W kwietniu 2025 roku podstawowy koszyk produktów pochłaniał 20,89% jego ówczesnej pensji, która wynosiła 3510,92 zł netto.
Dziś, mimo podwyższenia minimalnego wynagrodzenia do poziomu 3605,85 zł netto na rękę, ten sam zestaw niezbędnych do życia zakupów zjada już 21,36% domowego budżetu. Sytuacja pogarsza się z miesiąca na miesiąc, ponieważ jeszcze w marcu 2026 roku wskaźnik ten wynosił 21,16%. Ta systematycznie powiększająca się dysproporcja oznacza w praktyce powolne, ale trwałe ubożenie gospodarstw jednoosobowych.
– Sytuację gospodarstw jednoosobowych dodatkowo pogarsza rynkowy efekt kotwiczenia. Raz podniesiona cena regularna produktu rzadko kiedy spada. Nawet jeśli koszty produkcji czy surowców maleją i stają się dla producentów tańsze, sieci handlowe reagują co najwyżej wprowadzaniem czasowych promocji, zazwyczaj przy zakupie wielopaków. Nie ma to jednak niemal żadnego przełożenia na trwałą obniżkę cen regularnych na półkach - ocenił Michał Tomaszkiewicz, autor badania.
Singiel
Ekstra wydatek miesiąca. Singiel wskakuje na rower
Kwiecień to w kalendarzu tradycyjny moment rozpoczęcia sezonu rowerowego, co wiąże się z koniecznością wykonania przeglądu sprzętu po zimowej przerwie. Wymaga to fachowej wiedzy, dlatego wielu cyklistów decyduje się na wizytę w profesjonalnym serwisie.
Standardowy przegląd wiosenny obejmuje kilka kluczowych czynności technicznych. Mechanik w pierwszej kolejności ocenia stan ogumienia i uzupełnia ciśnienie, a następnie przechodzi do regulacji hamulców oraz systemu przerzutek. Kolejnym krokiem jest czyszczenie i smarowanie łańcucha oraz weryfikacja zużycia całego napędu. Czasem konieczna jest także wymiana wyeksploatowanych klocków hamulcowych lub rozciągniętych linek.
Obecnie koszt takiego podstawowego pakietu serwisowego waha się w granicach od 150 do 250 złotych, w zależności od wielkości miasta i wybranego warsztatu. W przypadku gospodarstwa jednoosobowego kwota ta w całości obciąża jeden portfel. Prawdziwy cyklista nie ma jednak wyboru - bezpieczeństwo jazdy ważniejsze jest od pieniędzy.
Co podrożało, co potaniało? Rozwarstwienie cen na sklepowych półkach
Analiza rocznych zmian w cennikach wskazuje, że rynek spożywczy podzielił się na dwa wyraźne segmenty. Konsumenci odczuwają ulgę podczas zakupu produktów tłuszczowych, które w ujęciu rok do roku staniały średnio o 9,5%. Największą dynamikę wzrostu odnotowano w kategorii używek, które podrożały o ponad 8%, oraz słodyczy i deserów ze wzrostem na poziomie 7,6%. Wyższe koszty na stałe zakotwiczyły się także w kategoriach produktów chemicznych i kosmetycznych. Środki higieny osobistej podrożały o 4,5% r/r, a chemia gospodarcza o 3,6% r/r.
Z miesiąca na miesiąc domowe koszyki najmocniej obciążają skokowe podwyżki w obrębie produktów sypkich, które zdrożały średnio o 13%. Odczuwalne wzrosty dotknęły również chemię gospodarczą (skok o 8,4% m/m) oraz stoiska ze świeżymi produktami – owoce i warzywa podrożały odpowiednio o 6,4% oraz 6,1% z miesiąca na miesiąc. Równocześnie na sklepowych półkach pojawiły się zauważalne obniżki w działach drogeryjnych. Liderem spadków krótkoterminowych okazały się środki higieny osobistej, taniejąc o blisko 55 w stosunku do marca, co w połączeniu z tańszymi o 2,6% wędlinami stanowi główną rynkową przeciwwagę dla drożejących artykułów pierwszej potrzeby.
- Przyczynami wysokich cen pomidorów obecnie są: koszty energii, pogoda (niesprzyjające warunki pogodowe opóźniają zbiory krajowe) oraz ceny nawozów i rosnące koszty wynagrodzeń. Ważnym elementem jest również początek sezonu, który sprzyja wyższym cenom - wyjaśniła dr Justyna Rybacka z Uniwersytetów WSB Merito.
Singiel Wygodny
"Mój czas jest cenniejszy niż pieniądze. Inwestuję w siebie, wygodę i doświadczenia."
Faza studenckiego liczenia każdego grosza jest już za nim. Pierwsza regularna pensja dała mu poczucie swobody. Jego życie toczy się szybko (praca, siłownia, randki), dlatego gotowanie postrzega jako stratę czasu. Chce być postrzegany jako osoba sukcesu.
Analiza Koszyka
Priorytet: Wygoda
Dieta oparta na kanapkach (pieczywo + gotowe wędliny/sery) i daniach instant. Kapsułki do prania zamiast proszku – symbol wyboru komfortu.
Inwestycja w wizerunek
Produkty aspiracyjne: Łosoś, Wołowina (na specjalne okazje). Kosmetyki (kremy, pianki) jako narzędzie budowania atrakcyjności.
Paliwo i Nagroda
Stymulacja do pracy (kawa, energetyki) oraz nagrody za wysiłek: piwo, cola, słodycze. Na małych przyjemnościach nie oszczędza.
Porównanie indeksów. Dlaczego inflacja GUS mija się z paragonem?
INflacja konsumencka CPI w kwietniu wyniosła 3,2% rok do roku. Z kolei z raportu Indeks cen w sklepach detalicznych wynika, że stawki na półkach wzrosły średnio o 3,7% dla wszystkich badanych kategorii oraz o równe 3,2% dla samej żywności. Tymczasem nasz Indeks Miesięcznych Zakupów wskazuje, że indywidualna dynamika kosztów potrafi być odczuwalnie wyższa, zbliżając się w przypadku gospodarstw jednoosobowych do poziomu pięciu procent.
Te rozbieżności wynikają bezpośrednio z faktu, że każdy z wymienionych wskaźników mierzy inny wycinek rynkowej rzeczywistości. Odczyt CPI to miara makroekonomiczna, uwzględniająca niezwykle szeroki koszyk dóbr i usług uśredniony dla całego społeczeństwa. Oprócz żywności znajdują się w nim między innymi koszty transportu, paliw, nośników energii, a także usług, odzież czy elektronika. Ewentualne spadki cen na stacjach benzynowych mogą matematycznie zaniżyć ogólny wynik CPI, maskując tym samym wzrosty cen artykułów pierwszej potrzeby. Z tego powodu Indeks cen w sklepach detalicznych stanowi precyzyjniejsze odzwierciedlenie zmian w handlu, ponieważ odcina usługi i paliwa, skupiając się wyłącznie na tym, co klient faktycznie wkłada do wózka w supermarkecie.
Na samym końcu tego analitycznego łańcucha znajduje się nasz Indeks Miesięcznych Zakupów, który precyzyjnie tłumaczy zjawisko inflacji osobistej. Udowadnia on, że wskaźniki uśrednione dla całego rynku nie oddają realiów konkretnych grup demograficznych. Struktura wydatków singla, oparta na produktach w małych gramaturach, reaguje na rynkowe wahania w zupełnie innym tempie niż koszyk czteroosobowej rodziny, która ma możliwość optymalizowania kosztów poprzez zakup wielopaków. Porównanie tych trzech metodologii pozwala zrozumieć, że makroekonomiczny odczyt inflacji to jedynie ogólny punkt wyjścia, a realne koszty życia zawsze zależą od indywidualnego profilu konsumpcji i nawyków zakupowych danego gospodarstwa domowego.
Źródło: PolskieRadio24.pl/UCE Research/WSB Merito/Michał Tomaszkiewicz
Skąd to wiemy? Jak to wyliczyliśmy?
Indeks Miesięcznych Zakupów (IMZ) to cykliczny raport oparty na autorskiej metodologii Michała Tomaszkiewicza, realizowany dla PolskieRadio24.pl we współpracy z UCE Research i Uniwersytetami WSB Merito.
W odróżnieniu od wskaźników inflacji (CPI) podawanych przez GUS, IMZ nie mierzy ogólnego poziomu cen w gospodarce, lecz pokazuje nominalny koszt zakupu ściśle określonego zestawu produktów (FMCG), niezbędnych do funkcjonowania przez miesiąc. Fundamentem wyliczeń są dane z raportu "Indeks cen w sklepach detalicznych" (UCE Research/WSB Merito), opartego na analizie 104 000 odczytów cen w ponad 48 000 placówkach handlowych.
Badanie analizuje koszyki dla trzech typów gospodarstw domowych: Singla, Rodziny 2+2 oraz Emeryta. Prezentowany profil Singla (osoba 25-35 lat, aktywna, dbająca o wizerunek) stanowi najbardziej wymagający scenariusz ekonomiczny, a koszty jego koszyka odniesiono do płacy minimalnej netto na 2026 rok.