- Pierwsze nasze podstawowe działania by osiągnąć nasz cel będziemy już wdrażać w 2016 roku. Mamy już wystarczającą teraz flotę, by liczba rejsów wzrastała o 30 proc. rok do roku. To jest pierwszy etap naszego rozwoju przy wykorzystaniu tego potencjału, który już mamy – mówi portalowi gospodarka.polskieradio.pl prezes LOT Sebastian Mikosz.
Drugim etapem ekspansji linii będą inwestycje w oparciu o flotę, której jeszcze LOT nie ma.
- Dzisiaj LOT wychodzi z takiego stadium „przetrwalnikowego” i przechodzi do stadium rozwoju. Na razie rosnąć nam nie było wolno (firma korzysta z pomocy publicznej), zostało nam jeszcze pół roku do tego by w pełni móc latać po świecie. W zeszłym tygodniu ogłosiliśmy, że otwieramy połączenie do Tokio. Za chwilę Seul, Bangkok i jeszcze dwa kolejne nowe połączenia – mówi prezes Mikosz.
LOT zamierza walczyć o pozycję lidera w regionie stając się największym przewoźnikiem sieciowym w Nowej Europie.
- Do tej pory było tak, że zawsze byliśmy w tej fazie dotyczącej kłopotów. Nie chcę przez to powiedzieć, że teraz nie mamy kłopotów. Wszystkie potencjalne są jeszcze przed nami, bo mamy konkurencję, z którą chcemy wygrywać. Teraz czas na taką prawdziwą walkę o pasażera. Będziemy na pewno zapowiadali z rocznym wyprzedzeniem nasze działania ekspansywne – mówi Sebastian Mikosz.
- Jesteśmy po trudnym okresie restrukturyzacji. Teraz mamy okres, w którym rekrutujemy nowych pilotów i personel. Musimy przy tym być bardzo ostrożni, bo to jest najlepszy sposób do tego, żeby sobie rozbudować bazę kosztową, a tego bardzo byśmy sobie nie życzyli. Będziemy trzymać dyscyplinę kosztową i walczyć o dodatkowe przychody – mówi prezes LOT.
Arkadiusz Ekiert