Najwyższa kara w historii za kartel dla europejskich producentów samochodów

Komisja Europejska ogłosiła we wtorek, że na kilku czołowych europejskich producentów samochodów ciężarowych nakłada karę wynoszącą w sumie prawie 3 mld euro. To sankcje za zmowę cenową, która łamała unijne zasady konkurencji.

2016-07-19, 15:26

Najwyższa kara w historii za kartel dla europejskich producentów samochodów
Zdjęcie ilustracyjne. Foto: Pixabay.com

Posłuchaj

Nakładamy najwyższą w historii karę za kartel, ale są ku temu powody. Ten kartel dotyczy bardzo dużego rynku i działał przez bardzo długi czas, powiedziała unijna komisarz do spraw konkurencji Margrethe Vestager (IAR)
+
Dodaj do playlisty

Urzędnicy w Brukseli odkryli, że w kartelu przez 14 lat były niemieckie koncerny MAN i Daimler, francusko-szwedzki Renualt/Volvo, holenderski DAF i włoskie Iveco.

- Nakładamy dziś najwyższą w historii karę za kartel. Jest ona dwa razy wyższa od poprzedniej, nałożonej w 2012 r., ale mamy ku temu powody. Ten kartel dotyczy bardzo dużego rynku i działał przez bardzo długi okres - mówiła na konferencji prasowej w Brukseli unijna komisarz ds. konkurencji Margrethe Vestager.

Przeprowadzone śledztwo wykazało, że zmowa producentów ciężarówek zawiązała się w 1997 r. i funkcjonowała do 2011 r., gdy KE przeprowadziła w firmach niezapowiedzianą inspekcję. Wszystkie przyznały się do winy.

Kary uniknął MAN, który ujawnił istnienie kartelu

Pięciu producentów, których dotyczy sprawa, sprzedaje 9 z 10 średnich (od 6 do 16 ton) i ciężkich (powyżej 16 ton) samochodów ciężarowych w Europie. Nie wszyscy zostali jednak ukarani. Grzywny, która miała wynosić 1,2 mld euro, uniknął MAN, który ujawnił istnienie kartelu. Reszta producentów w zamian za współpracę uzyskała obniżenie wysokości kar.

Mimo wszystko nie są one małe. Najwięcej, bo ponad miliard euro, będzie musiał zapłacić Daimler, kolejny jest DAF - 752 mln euro, Volvo/Renault - 670 mln euro, a na końcu Iveco - 494 mln euro. Część firm już ogłosiła, że dysponuje rezerwami na ich pokrycie.

Dochodzenie KE wykazało, że firmy podczas spotkań ustalały listę cen brutto za swoje ciężarówki w UE, a dokładnie w Europejskim Obszarze Gospodarczym (UE plus Norwegia, Islandia i Liechtenstein). Na podstawie listy ustalano ceny dla indywidualnych klientów.

Korporacje koordynowały też wprowadzanie technologii ograniczających emisje spalin, a także przerzucanie wynikających z tego kosztów na klientów.

IAR/PAP, awi

Polecane

REKLAMA

Wróć do strony głównej