El. Euro 2016: rewelacyjna Islandia znów zaskoczyła Europę
Już w eliminacjach do brazylijskiego mundialu Islandia pokazała, że potrafi grać z faworytami. Brak presji i wielkich oczekiwań kibiców służy piłkarzom, którzy rewelacyjnie rozpoczęli drogę na mistrzostwa Europy.
2014-10-14, 14:37
Mówiąc o Islandii, piłka nożna raczej nie jest pierwszym skojarzeniem nawet wśród fanów tego sportu. Kraj, w którym żyje niewiele ponad 300 tysięcy mieszkańców, nie ma wielkich tradycji w tej dyscyplinie.
Stadion narodowy w Reykjaviku może pomieścić około 15 tysięcy ludzi. Choć tamtejsza federacja piłkarska została założona już w 1921 roku, po raz pierwszy wzięła udział w eliminacjach do turnieju światowej rangi w 1958 roku. Nie udało jej się jednak zakwalifikować do finałów mundialu w Szwecji.
W 1964 roku próbowała dostać się do elity Europy, jednak mistrzostwa Starego Kontynentu także pozostały poza jej zasięgiem. Ta sytuacja utrzymuje się do dziś - Islandczycy grają w piłkę, jednak od dziesięcioleci pozostają na peryferiach światowego futbolu.
Eliminacje do mundialu w Brazylii sprawiły, że Islandia zaznaczyła swoje miejsce na piłkarskiej mapie świata. Choć nikt nie dawał im większych szans na awans, szansę na wyjazd do Ameryki Południowej stracili dopiero w barażach, w których trafili na Chorwację.
REKLAMA
Zajęli drugie miejsce w swojej grupie, przed nimi uplasowała się jedynie Szwajcaria. Potrafili ograć faworyzowaną Słowenię i Norwegię, zanotowali spektakularny remis 4:4 ze Szwajcarami, w 10 meczach zgromadziła 17 punktów i w wyrównanej grupie zapewniła sobie barażowe spotkanie.
Chorwaci byli w dwumeczu lepsi, jednak kibice zainteresowali się tym, że kopciuszek ma szansę na osiągnięcie wielkiego sukcesu.
W eliminacjach do Euro 2016 Islandczycy spisują się jak na razie rewelacyjnie - po 3 meczach mają komplet punktów, strzelili 8 bramek, nie tracąc żadnej. Pewnie ograli Turcję i Łotwę, dołożyli do tego wielką wygraną z trzecią drużyną świata, Holandią.
Chcą, żeby ich zwycięski marsz trwał dalej i nie zamierzają obawiać się faworytów. Kopciuszek pokazał zęby, a to może być dopiero początek ich drogi do historycznego sukcesu.
REKLAMA
W zespole nie znajdziemy wielkich gwiazd światowej piłki, ale coraz więcej Islandczyków gra w solidnych europejskich klubach. Gwiazdą drużyny jest Gylfi Sigurdsson, piłkarz Swansea i klubowy kolega Łukasza Fabiańskiego. Ofensywny pomocnik strzelił dwie bramki Holendrom i pokazał, że jest w wyśmienitej dyspozycji w ostatnich miesiącach.
Świetna postawa w Premier League to głównie jego zasługa, Islandczyk dyryguje poczynaniami swojego zespołu, w 7 meczach ma 6 asyst, dołożył do nich bramkę. W ataku najjaśniejszą postacią jest Kolbeinn Sigthorsson, piłkarz Ajaxu Amsterdam.
Wspomagają ich piłkarze, którzy występują we Włoszech, Rosji, drugiej lidze angielskiej, Danii, Belgii czy Hiszpanii. Trener Lars Lagerback od 2011 roku stworzył drużynę dostosowaną do umiejętności swoich zawodników, wyjątkowo zdyscyplinowana taktycznie, potrafiącą realizować przedmeczowe założenia swojego szkoleniowca.
Brak sukcesów klubowych (żaden islandzki zespół nie zagrał jeszcze w europejskich pucharach) nie przeszkodził w tym, żeby zbudować solidną kadrę, która bez kompleksów staje do rywalizacji z najlepszymi.
REKLAMA
ps
REKLAMA