Wielka Brytania się zdecydowała. Wyślą wojsko do cieśniny Ormuz

Wielka Brytania włączy się w międzynarodową misję w cieśninie Ormuz. Poinformował o tym minister obrony John Healey podczas wirtualnego spotkania przeszło 40 państw, które chcą się zaangażować w przedsięwzięcie.

2026-05-12, 21:15

Wielka Brytania się zdecydowała. Wyślą wojsko do cieśniny Ormuz
HMS Dragon. Foto: Andrew Matthews/Press Association/East News

Wielka Brytania włączy się w misję w cieśninie Ormuz

Brytyjczycy wyślą do cieśniny niszczyciel "HMS Dragon", samoloty myśliwskie typu Typhoon i autonomiczny sprzęt do niszczenia min. - Z naszymi partnerami ta wielostronna misja będzie defensywna, niezależna i wiarygodna - oświadczył minister Healey. Brytyjski rząd przeznaczy 115 milionów funtów na drony do niszczenia min morskich i systemy antydronowe.

Udział w międzynarodowej misji zapowiedziała też Litwa, która zaoferowała zdolności przeciwminowe i oficerów sztabowych. Litewska Rada Obrony Państwa uzgodniła, że skieruje do 40 żołnierzy i cywilów do działań związanych z zapewnieniem bezpieczeństwa żeglugi. Ostateczną decyzję w tej sprawie podejmie parlament.

Cieśnina Ormuz pod presją. "45 milionów ludzi czeka głód"

We wtorek przedstawiciel ONZ Jorge Moreira da Silva ostrzegł podczas konferencji w Paryżu, że jeśli cieśnina nie zostanie szybko otwarta, niedożywienie i głód mogą dotknąć 45 milionów ludzi, głównie w Afryce i Azji. Na co dzień przez Cieśninę Ormuz transportowana jest jedna trzecia światowych nawozów i komponentów potrzebnych do ich produkcji, w tym amoniaku, siarki i mocznika.

- Walczymy z czasem, bo nawozy potrzebne są teraz, gdy trwają zasiewy. Jeśli rolnicy nie dostaną ich w ciągu najbliższych kilku tygodni, będziemy mieć do czynienia z dużym kryzysem humanitarnym, a ceny żywności wzrosną dramatycznie - powiedział Moreira Da Silva. Według niego przed niedożywieniem i głodem uchroniłoby przepuszczanie pięciu statków z nawozami dziennie. - Jedyne, czego nam teraz trzeba, to wola polityczna - podsumował przedstawiciel ONZ.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio/mg

Polecane

Wróć do strony głównej