Tajner po słowie z Kowalczyk. W Polsce powstanie nowa trasa biegowa?
- Polsce potrzeba jednej trasy, której pętla miałaby przynajmniej pięć kilometrów - apeluje Justyna Kowalczyk. Prezes Polskiego Związku Narciarskiego Apoloniusz Tajner zapewnia, że pierwsze kroki w tej sprawie zostały już poczynione.
2015-04-13, 17:33
Posłuchaj
PZN, czyli Powierzchowne Zainteresowanie Narciarstwem?
Polskie narciarstwo skokami narciarskimi stoi. Dwa złote medale olimpijskie Kamila Stocha, dwa z rzędu brązowe medale polskiej drużyny na mistrzostwach świata, sukcesy w kategoriach juniorskich. Do tego zawodu Pucharu Świata na dwóch polskich skoczniach (w Zakopanem i Wiśle), a od przyszłego sezonu dodatkowy konkurs w Szczyrku.
Justyna Kowalczyk, choć zakończony sezon był w jej wykonaniu najsłabszym od kilku lat, też na brak sukcesów nie może narzekać. Dlaczego więc perspektywy na kolejne lata nie są tak optymistyczne jak w skokach, a w przyszłym sezonie w Polsce nie odbędą się zawodu Pucharu Świata w Jakuszycach? Zdaniem narciarki z Kasiny Wielkiej wszystko rozbija się o infrastrukturę, a w zasadzie o jej brak.
- Polsce potrzeba jednej trasy, której pętla miałaby przynajmniej pięć kilometrów, która pozwoliłaby przygotować się do zawodów międzynarodowych. Latem nartorolkowa, zimą sztucznie naśnieżana, w pełni oświetlona - twierdzi Justyna Kowalczyk.
- Jeśli chodzi o inwestycje jestem bezradny. My jako związek możemy lobbować, naciskać, prosić, uzasadniać, ale my tego nie zbudujemy. To nie jest zadanie Polskiego Związku Narciarskiego - uważa natomiast prezes Apoloniusz Tajner.
REKLAMA
Za chwilę jednak dodaje: jedynym miejscem w Polsce, gdzie takie trasy można utworzyć to trasy biegowe na Kubalonce, dlatego, że te trasy należą do Centralnego Ośrodka Sportu. My już od dwóch lat dzierżawimy te obiekty i wykonaliśmy pewne plany. Na ostatnim spotkaniu z Justyną Kowalczyk ustaliliśmy wspólnie, że będziemy starać się o utworzenie trasy nartorolkowej.
Foto Olimpik/x-news
bor
REKLAMA
REKLAMA