Copa America: znamy komplet ćwierćfinalistów. Faworyci nie oczarowali kibiców
Brazylia i Kolumbia jako ostatnie zespoły zapewniły sobie grę w ćwierćfinale Copa America. W kolejnej rundzie kibiców będzie elektryzować starcie Argentyny z Kolumbią, jednak w fazie grupowej czołowe drużyny Ameryki Południowej nie były w najwyższej formie.
2015-06-22, 11:30
Kolumbia utrudniła sobie sytuację bezbramkowym remisem w starciu z Peru. Zespół, który zaskakiwał na mundialu i pokazywał efektowny, widowiskowy futbol, gra w turnieju o mistrzostwo Ameryki Południowej bardzo nierówno. Piłkarze Jose Pekermana rozpoczęli rozgrywki od falstartu, kiedy nieoczekiwanie przegrali z Wenezuelą 0:1. Następnie byli w stanie ograć Brazylię, stracili jednak Carlosa Baccę, który zobaczył czerwoną kartkę. Na boisku więcej było kontrowersji i twardej gry niż widowiskowej piłki.
Po 0:0 z Peru w ostatnim meczu Kolumbijczycy musieli liczyć na to, że Brazylia nie potknie się w meczu z Wenezuelą. Dla "Canarinhos" także był to mecz o życie, bo porażka oznaczała, że odpadną z turnieju. Jedni z największych faworytów turnieju nie chcieli szukać sposobu na to, by pozbawić miejsca w kolejnej rundzie Kolumbii. Mimo, że radzili sobie bez zawieszonego do końca turnieju Neymara, szybko otworzyli wynik spotkania, a na początku drugiej połowy podwyższyli prowadzenie po świetnym dograniu Williana i pewnym wykończeniu Firmino.
Kolumbijczycy mogli drżeć, gdy w końcówce Wenezuela strzeliła kontaktową bramkę, jednak nie było jej stać na więcej. Kompromitacja była blisko, ale ostatecznie ćwierćfinalista ubiegłorocznego mundialu w Brazylii razem z Urugwajem wyszedł zagra dalej, mimo 3. miejsca w grupie.
REKLAMA
W ćwierćfinale podopieczni trenera Dungi zagrają z Paragwajem. Kolumbię czeka poważniejsze zadanie - aby myśleć o wygranej w turnieju, muszą pokonać Argentynę, która zdaniem ekspertów ma największe szanse na końcowy triumf.
Skład "Albicelestes" robi naprawdę wielkie wrażenie, jednak od początku turnieju gra Argentyny nie przekonuje. Dwukrotnie wygrywała skormnie, 1:0, a w starciu z Paragwajem podzieliła się punktami po remisie 2:2. Było to jedyne jej spotkanie, w którym można mówić o większych emocjach. Mimo tego, że w składzie znajdują się tacy piłkarze jak Leo Messi, Angel Di Maria, Gonzalo Higuain czy Javier Pastore, gra nie rzuca na kolana.
Messi zapowiadał, że wreszcie chce sięgnąć po trofeum z reprezentacją. W niedzielę zaliczył setny mecz w kadrze Argentyny, nie doczekał się jednak żadnego trofeum, co może być frustrujące dla tak wielkiego zawodnika, który potrafi niemalże w pojedynkę wygrywać mecze. W Argentynie ma u swojego boku przynajmniej kilku świetnych piłkarzy, ale pod wodzą Gerardo Martino ma problemy z tym, by pokazać naprawdę imponujący styl gry. Być może piłkarzom potrzeba na to po prostu więcej czasu.
Powiązany Artykuł
Faza grupowa nie dała żadnych odpowiedzi przed ćwierćfinałami, a to, czy faworyci są w stanie wznieść się na zdecydowanie wyższy poziom, pozostaje jak na razie niewiadomą.
REKLAMA
1/4 finału Copa America:
Chile - Urugwaj (25 czerwca, godz. 1:30)
Boliwia - Peru (26 czerwca, godz. 1:30)
Argentyna - Kolumbia (27 czerwca, godz. 1:30)
Brazylia - Paragwaj (27 czerwca, godz. 23:30
REKLAMA
W pozostałych meczach 1/4 finału Chile zmierzy się z Urugwajem, Boliwia z Peru, a Argentyna z Kolumbią.
ps, PolskieRadio.pl
REKLAMA