Grosicki pojawił się na boisku niespełna kwadrans wcześniej. W pierwszej kolejce, kiedy Rennes przegrało z Bastią 1:2, również wszedł na plac gry z ławki.
Jego trafienie było wyjątkowo efektowne. Stojąc niedaleko narożnika pola karnego rywali, Polak zauważył, że bramkarz wyszedł na kilka kroków przed linię bramkową, więc posłał podkręconą piłkę prosto w dalsze "okienko". Geoffrey Jourdren był bez szans.
Rennes ma trzy punkty i bilans bramek 2:2; zajmuje dziewiąte miejsce w tabeli, ex aequo z drużyną Toulouse. Liderem przed niedzielnymi meczami jest Caen z kompletem punktów i bilansem 2:0.
ah