Puchar Davisa: Argentyna boi się Polski. "Los nam nie sprzyjał"

Prezes argentyńskiej federacji tenisowej (AAT) Armando Cervone uważa, że Polacy będą trudnym rywalem w 1. rundzie Grupy Światowej przyszłorocznej edycji Pucharu Davisa. Martwi go, że to biało-czerwoni będą gospodarzem meczu. - Los nam nie sprzyjał - skwitował.

2015-09-25, 08:24

Puchar Davisa: Argentyna boi się Polski. "Los nam nie sprzyjał"
Jerzy Janowicz. Foto: Marianne Bevis/Flickr/Domena publiczna

Posłuchaj

Marcin Matkowski nie chciał, żeby nasza reprezentacja trafiła na Argentynę, ale pocieszające jest to, że zagramy przed własną publicznością - przyznał deblista (IAR)
+
Dodaj do playlisty

Powiązany Artykuł

tenis 1200 F.jpg
Tenis

- Gdybyśmy grali u siebie, to byłaby zupełnie inna historia. Mamy solidny zespół, ale losowanie nam nie pomogło. Szklanka jest do połowy pełna" - zaznaczył Cervone, cytowany przez portal La Nacion.
W podobny tonie wypowiadał się wiceszef AAT Daniel Fidalgo. "Polacy to trudniejszy rywal niż Belgowie, z którymi graliśmy ostatnio w półfinale. Bardzo chcieliśmy teraz wystąpić u siebie, ale nic z tego. Przeciwnicy, grając u siebie, będą mieli do dyspozycji wszystkich tenisistów... - narzekał.

Drużyny te po raz pierwszy zmierzą się w Pucharze Davisa i o wyborze gospodarza decydowało dodatkowe losowanie, które okazało się szczęśliwe dla debiutujących w 16-zespołowej elicie biało-czerwonych. Podopieczni kapitana Radosława Szymanika cztery ostatnie spotkania rozgrywali w kraju.

Dziennikarz La Nacion Sebastian Fest zwrócił uwagę, że na początku marca w Polsce będzie jeszcze prawdopodobnie bardzo zimno. Zakłada on też, że Polacy - wzorem poprzednich pojedynków - wybiorą szybką, twardą nawierzchnię, która będzie sprzyjać poszczególnym zawodnikom. Jego zdaniem, pozycja w rankingu ATP Jerzego Janowicza i Michała Przysiężnego jest "zakłamana".

- Janowicz to mierzący 203 cm olbrzym ważący 91 kilo. Trzy lata temu był 14. rakietą świata, dotarł do finału prestiżowego turnieju w Paryżu i półfinału Wimbledonu. Potężnie serwuje, ale w ostatnich latach jest bardzo nieregularny. Przysiężny z kolei został bohaterem w ostatni weekend, gdy zapewnił swojej reprezentacji zwycięstwo w barażu nad Słowacją 3:2, dające pierwszy w historii awans do Grupy Światowej - scharakteryzował Fest.

Na portalu podkreślono też, że mocnym punktem u biało-czerwonych są debliści - Łukasz Kubot i Marcin Matkowski.

Przedstawiciele władz AAT potwierdzili, że kapitanem drużyny narodowej pozostanie Daniel Orsanic. Cervone z optymizmem wypowiadał się także na temat szans na powrót do reprezentacji walczącego z kontuzjami Juana Martina del Potro. Triumfator US open z 2009 roku w ostatnich latach przeszedł trzy operacje nadgarstka.

- Bierze już udział w treningach ogólnych, a niedługo powinien też chwycić za rakietę. Powinno to nastąpić pod koniec miesiąca. Czy jest możliwe, że Martin pojedzie z nami do Polski? Tak, ale nie wszystko jest uzależnione od jego obecności. Jego występ zależeć będzie od tego, czy będzie w stanie rywalizować. Na pewno dobrze byłoby mieć go w zespole - przyznał szef AAT.

Argentyńczycy rywalami Polaków w Pucharze Davisa. "To wymarzone losowanie"

Press Focus/x-news

man

REKLAMA

Polecane

REKLAMA

Wróć do strony głównej