Przed reprezentantami Polski jedne z najważniejszych miesięcy ostatnich czterech lat. W czerwcu drużyna narodowa zagra na Euro 2016. Grosicki wydaje się pewniakiem do wyjazdu na turniej, ale regularne występy w klubie pozwalają utrzymać wysoką dyspozycję. Niestety "Grosik" nie cieszy się zbyt dużym zaufaniem klubowego trenera. Dlatego coraz częściej pojawia się temat odejścia Polaka z Rennes.
Potencjalnym kierunkiem jest Bundesliga. Tym bardziej, że piłkarz niedawno podpisał umowę z niemieckim agentem - Thomasem Krothem. Zastanawiający jest też fakt, że umowa wygasa już 31 stycznia. To może sugerować, że do transferu ma dojść już zimą.
- Na razie nie myślę o transferze, ale podpisałem umowę z nowym agentem Thomasem Krothem. To poważny człowiek. Prowadzi interesy Neuera, Kagawy czy Vollanda. Związałem się z nim tylko do 31 stycznia, czyli do końca okna transferowego - mówi tajemniczo w rozmowie z "PS".
Zainteresowanie wyrażają Mainz i klub Przemysława Tytonia VfB Stuttgart. - Nie chcę nawet słyszeć o jakimś zainteresowaniu. Dotąd wiele razy było tak, że ktoś przyjeżdżał mnie oglądać, coś miało się dziać, a jak przychodziło do konkretów, nic z tego nie wynikało. Teraz jak ktoś będzie mnie chciał, ma rozmawiać z Thomasem - przedstawia sytuację Grosicki.
bor, PolskieRadio.pl, "Przegląd Sportowy"