X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Sport

Akcja ratunkowa pod Karakorum. Śmigłowce nie dotarły do rosyjskiego wspinacza. "Koniec prób na dzisiaj"

Ostatnia aktualizacja: 30.07.2018 14:54
Z powodu zbyt małej widoczności śmigłowcom nie udało się w poniedziałek dotrzeć do uwięzionego na wysokości 6200 m n.p.m. na północnym filarze szczytu Latok I (7145 m) rosyjskiego himalaisty Aleksandra Gukowa. "Na dziś koniec prób" - poinformował portal mountain.ru.
Karakorum
Karakorum Foto: pixabay.com/Abdullah_Shakoor

Z powodu trudnych warunków, m.in. chmur zalegających na wysokości poniżej 6000 m, lot był kilkakrotnie przekładany, ale pilotom udało się w końcu wzbić w powietrze. Przed godz. 14 czasu polskiego poinformowano jednak: "Dzisiaj nie będzie już żadnych prób. Pogoda się pogarsza" i dodano, że śmigłowce wróciły do Skardu, ponieważ zaczął padać śnieg.

Wcześniej na rosyjskim portalu pojawiła się wiadomość od Gukowa, który miał przekazać, że "udało mu się znaleźć Snickersa i trochę napić".


Podczas wspinaczki dziewiczym, północnym filarem Latoku I, w ostatnią środę zginął Siergiej Głazunow. W ścianie pozostał bez sprzętu jego partner Gukow, który poprzez telefon satelitarny nadał sygnał SOS: "Potrzebuję pomocy. Muszę być ewakuowany. Siergiej poleciał. Zostałem w ścianie bez ekwipunku".


W sobotę koordynująca akcję ratunkową Anna Piunowa przekazała, że Gukowowi udało się rozbić namiot, a także, że ma on kuchenkę umożliwiającą topienie śniegu. Jak sugerowała, uratowanie Gukowa, który zabrał żywność na pięć dni, a jest w górach już 20, będzie możliwe w przypadku idealnie bezwietrznej pogody, która umożliwiłaby podejście śmigłowca blisko ściany i zrzucenie liny alpiniście.

- Długa lina daje możliwość ustawienia się śmigłowca nad granią lub półką skalną, ale zawis jest możliwy tylko przy odpowiedniej prędkości wiatru. Wówczas zadaniem pilota będzie precyzyjne i bezpieczne podejście, a nawigator będzie musiał za pomocą przyrządów optycznych dokładnie go naprowadzić – powiedział PAP dowódca śmigłowca ratowniczego TOPR Andrzej Śliwa, który dodał, że podobne akcje były prowadzone nawet na wysokości powyżej 7000 metrów, jednak położenie Rosjanina na filarze może być kłopotliwe dla ekipy ratunkowej.

Jego zdaniem, najważniejszą rzeczą w przypadku akcji na Latok I będzie, oprócz warunków pogodowych i parametrów maszyny, doświadczenie pilota, który "musi być naprawdę obeznany i oblatany w tych górach".


W czwartek chęć dołączenia do ekipy ratowniczej zgłosił przebywający w Skardu Andrzej Bargiel, ale w pierwszej kolejności nad Latok mieli lecieć Włoch Herve Barmasse i Niemiec David Goettler, którzy znajdują się w obozie podstawowym pod Gasherbrum II. Z kolei Adam Bielecki z Jackiem Czechem, którzy przebywali w bazie pod Gaszerbrumami, w piątek rozpoczęli trekking powrotny do Askole. Bielecki zaznaczył jednak w kontekście ratowania Gukowa, że "gdyby była taka potrzeba, to mogą plany zmienić".

pm

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Tragedia w Karakorum: rosyjski himalaista odpadł od ściany. Jego partner czeka na pomoc

Ostatnia aktualizacja: 27.07.2018 11:22
W ścianie szczytu Latok I w Karakorum od czwartku czeka na pomoc rosyjski himalaista Aleksander Gukow. Inny Rosjanin, Siergiej Głazunow, z którym Gukow wspinał się w parze, odpadł od ściany i zginął.
rozwiń zwiń