more_horiz
Sport

Derby pod specjalnym nadzorem

Ostatnia aktualizacja: 21.10.2010 17:00
Zaplanowane na sobotę piłkarskie derby Belgradu między Crveną Zvezdą a Partizanem odbędą się mimo znacznie bardziej niż zwykle napiętej sytuacji między kibicami obu zespołów.

Siły porządkowe mają być kilkukrotnie większe niż podczas wcześniejszych meczów.

Jak zwykle na meczach wysokiego ryzyka siły porządkowe i policyjne będą zwiększone. Tym razem jednak liczba stróżów porządku będzie na tyle duża, by w stu procentach zapewnić spokojny wieczór nie tylko na stadionie, ale i na ulicach miasta - powiedział rzecznik prasowy Crvenej Zvezdy Marko Nikolovski.

Jednym ze sposobów zapewnienia bezpieczeństwa ma być ograniczenie widowni, by zwiększyć strefy dla policji.

W czwartek ma dojść do spotkania przedstawicieli obu klubów, serbskiej federacji oraz policji w celu uzgodnienia wspólnej strategii zapewnienia bezpieczeństwa.

Miejscowe media podkreśliły, że długo zanosiło się na odwołanie spotkania, szczególnie po wybrykach serbskich chuliganów w Genui, których efektem było przerwanie po siedmiu minutach meczu eliminacji mistrzostw Europy z Włochami. Z kolei prezes Partizana Dragan Djuric postulował grę przy pustych trybunach.

Biorąc pod uwagę to, co działo się w ostatnich dniach, byłoby to najlepszym rozwiązaniem. W przypadku innej decyzji, oczekujemy od Crvenej Zvezdy, federacji i policji gwarancji bezpieczeństwa - argumentował Djuric.

Serbscy pseudokibice zaatakowali m.in. autokar z piłkarzami własnej reprezentacji. Agresja i obraźliwe okrzyki były skierowane głównie pod adresem bramkarza Vladimira Stojkovica.

27-letni zawodnik wreszcie odmówił występu i schował się w szatni... gospodarzy. Powodem nienawiści wobec niego jest fakt, że w ostatnim dniu letniego okna transferowego podpisał kontrakt z Partizanem, czego nie mogą mu wybaczyć kibice Czerwonej Gwiazdy, w której grał w latach 2000-03 i 2005-2006.

 

ah