Kadra Smudy gra o trzecie zwycięstwo z rzędu
Piłkarze reprezentacji Polski mają szansę wygrać w piątek trzeci mecz z rzędu. Na stadionie w Kownie spotkają się z osłabioną drużyną Litwy.
2011-03-25, 08:00
Trenerzy obu zespołów - Franciszek Smuda i Raimondas Zutautas - podchodzą do tego spotkania (godz. 20.30 polskiego czasu) w odmienny sposób. Dla selekcjonera Litwinów będzie to przede wszystkim sprawdzian przed bardzo ważnym wtorkowym meczem eliminacji Euro 2012 z Hiszpanią. Z tego powodu Zutautas postanowił oszczędzać siły czołowych graczy.
- Kilku moich zawodników ma lekkie urazy. Nie chcę ryzykować przed spotkaniem z Hiszpanią, dlatego nie zagrają z Polską - poinformował selekcjoner Litwinów.
Chodzi o Darvydasa Sernasa z Widzewa Łódź (strzelił gole Czechom i Hiszpanii w jesiennych meczach eliminacji Euro 2012), Deividasa Semberasa z CSKA Moskwa, Mariusa Stankeviciusa z Valencii oraz Ramunasa Radaviciusa (Ekranas Poniewież).
Smuda też ma kłopoty kadrowe (zabraknie m.in. Ireneusza Jelenia, Adama Matuszczyka i Wojciecha Szczęsnego), ale polski trener przywiązuje wielką wagę do wyniku piątkowego meczu. Podobnie jak do lutowych spotkań z Mołdawią i Norwegią, które jego drużyna wygrała po 1:0.
REKLAMA
- Dla mnie nie ma towarzyskich meczów. Zagramy z Litwą tak, jakbyśmy walczyli o punkty. Kadra to kadra. Nieważne, że Litwa wystąpi bez czterech czołowych graczy - podkreślił Smuda.
Trener Litwinów, mimo nieco ulgowego podejścia do meczu z Polską, ma jednak o biało-czerwonych bardzo dobre zdanie.
- Wybraliśmy Polskę na rywala w towarzyskim meczu, ponieważ to mocny zespół. Wprawdzie niedawne spotkanie z Norwegią stało na niskim poziomie, ale wcześniej, w starciu z Wybrzeżem Kości Słoniowej, Polacy pokazali klasę (3:1 w listopadzie) - przypomniał Zutautas.
Biało-czerwonych komplementował również kapitan Litwinów Tomas Danilevicius: "Polska przyjechała do Kowna w silnym składzie, zresztą wystarczy spojrzeć, jak wielu jej reprezentantów gra w dobrych klubach" - stwierdził napastnik włoskiego Livorno.
REKLAMA
Na pewno bardzo poważnie piątkowy mecz traktuje policja w Kownie. Z obawy przed ewentualnymi zamieszkami z udziałem polskich kibiców (mają na Litwie wyjątkowo kiepską renomę) zwiększono siły porządkowe, które będą pilnowały bezpieczeństwa w całym mieście.
ah
REKLAMA