more_horiz
Sport

Liga Światowa 2013: Polska - Argentyna. Winiarski: dostaliśmy kopa od rywali

Ostatnia aktualizacja: 01.07.2013 09:46
Michał Winiarski uważa, że wyraźnie przegrany 18:25 pierwszy set w meczu Ligi Światowej w Ergo Arenie z Argentyną sprawił, że polscy siatkarze zaczęli później grać zdecydowanie lepiej.
W akcji gracze reprezentacji Polski, libero Krzysztof Ignaczak (L) i Michał Winiarski (P) w meczu Ligi Światowej siatkarzy z Argentyną w Gdańsku.
W akcji gracze reprezentacji Polski, libero Krzysztof Ignaczak (L) i Michał Winiarski (P) w meczu Ligi Światowej siatkarzy z Argentyną w Gdańsku.Foto: PAP/Adam Warżawa

- Początek Ligi Światowej nie był dla nas zbyt udany, ale po dwóch zwycięstwach nad Argentyną odrodziliśmy się. Po pierwszej wygranej wydawało się nam, że się wreszcie odblokowaliśmy i teraz rozpocznie się seria naszych triumfów. Niewiele brakowało, abyśmy się pomylili - dodał.

>>> Liga Światowa 2013: terminarz

Pierwszy gładko przegrany przez gospodarzy set niedzielnego meczu 18:25 nie zapowiadał jednak ich późniejszego zwycięstwa.

- Zaczęliśmy to spotkanie zbyt spokojnie. Dostaliśmy od rywali solidnego kopa, po którym zmobilizowaliśmy się i wygraliśmy trzy kolejne sety. Przyznać, że zaprezentowaliśmy w nich niezłą dyspozycję - ocenił.

30-letni przyjmujący, który został wybrany MVP drugiego meczu z Argentyną, podkreślił również znakomitą atmosferę w Ergo Arenie.

- Uwielbiam grać w tej hali. To jeden z najlepszych siatkarskich obiektów w Polsce. Tutaj czuje się bliskość kibiców i ich pozytywny na nas wpływ - zaznaczył Winiarski.

Polska - Argentyna 3:1 (18:25, 25:21, 26:24, 25:17)

Polska: Marcin Możdżonek, Jakub Jarosz, Bartosz Kurek, Piotr Nowakowski, Łukasz Żygadło, Michał Winiarski i Krzysztof Ignaczak (libero) oraz Michał Ruciak, Michał Kubiak, Zbigniew Bartman.

Argentyna: Ivan Castellani, Cristian Poglajen, Sebastian Sole, Pablo Crer, Luciano DeCecco, Pablo Bengolea i Alexis Gonzalez (libero) oraz Nicolas Bruno, Bruno Romanutti, Nicolas Uriarte.

MVP: Michał Winiarski (Polska).

mr