Amerykanin został dożywotnio zdyskwalifikowany w sierpniu 2012 roku za stosowanie niedozwolonych środków. Oprócz tego odebrano mu wszystkie siedem zwycięstw w Tour de France. - Czuję, że je wygrałem. Ktoś musi przecież być najlepszy - podkreślił Lance Armstrong.
Dodał, że decyzja o stosowaniu dopingu była zła, lecz spowodowana działaniem całego peletonu. - Jeśli miałbym się ścigać w 2015 roku nie oszukiwałbym. Wydaję mi się, że obecnie nie ma sensu sięgać po zabronione wspomaganie - dodał Amerykanin, który cały czas walczy o złagodzenie kary.
Źródło: CNN Newsource/x-news
mr