Bartosz Kapustka w formie po Sylwestrze. Jest pierwszy gol w 2016 roku
Ekstraklasowi piłkarze Cracovii pokonali, w obecności 2847 widzów, występujący w 3. lidze drugi zespół "Pasów" 3:1 (1:0) w tradycyjnym meczu noworocznym w Krakowie. Pierwszą bramkę - o godz. 12.18 - strzelił Bartosz Kapustka.
2016-01-01, 16:31
Posłuchaj
W ostatnich latach pojawił się przesąd, że w spotkaniach odbywających się w Nowy Rok nie warto zdobywać pierwszej bramki, bowiem jej autor jako pierwszy odejdzie z Cracovii... Na boisku widać było, że żaden z piłkarzy nie chce być strzelcem pierwszego gola. Jednak w 17. minucie, po zagraniu Kapustki, piłka, która odbiła się jeszcze od Patryka Moskala (zawodnik drugiej drużyny), wpadła do siatki.
Po długich dyskusjach autorstwo gola przypisano reprezentacyjnemu pomocnikowi. Po meczu przyznał, że zdawał sobie sprawę ze wspomnianego przesądu, ale nie przejmuje się nim.
Trener Jacek Zieliński poinformował, że przygotowania zespołu do rundy wiosennej rozpoczną się 7 stycznia. W planach są dwa zgrupowania - w Wałbrzychu i Hiszpanii.
W piątek grano dwa razy po 20 minut. Oprócz Kapustki, bramki dla pierwszej drużyny zdobyli Marcin Budziński (25) i Grzegorz Sandomierski (39-karny), a dla drugiego zespołu trafił Dawid Pawlusiński (33), syn znanego byłego zawodnika "Pasów" Dariusza.
REKLAMA
Historia noworocznych spotkań Cracovii narodziła się przypadkowo - w 1923 lub 1924 roku kilku piłkarzy postanowiło zakończyć sylwestrową noc grą w piłkę. Jeden z nich zaproponował, aby zagrać na stadionie i od tego czasu zawodnicy pojawiają się na boisku w samo południe Nowego Roku.
ps
REKLAMA