Ekstraklasa: smutny powrót Probierza do Białegostoku. Cracovia bez argumentów w meczu z Jagiellonią
W drugim sobotnim meczu Ekstraklasy Jagiellonia Białstok bez problemów pokonała na własnym boisku Cracovią i wskoczyła na fotel wicelidera rozgrywek.
2018-02-17, 20:32
Posłuchaj
Na początku meczu niewielką przewagę mieli goście. Już w 3. min Mateusz Wdowiak uciekł defensywie Jagiellonii i z prawej strony zagrał płaską piłkę w pole karne białostoczan, żaden z jego kolegów jednak za tą akcją nie nadążył. Jak się potem okazało, była to najlepsza sytuacja gości.
Z czasem gra zaczęła się bowiem wyrównywać, było dużo walki o piłkę, także w powietrzu, ale w polach karnych obu zespołów działo się niewiele.
Jagiellonia wyraźnie ożywiła się w ostatnim kwadransie tej połowy. Indywidualnych akcji próbował litewski skrzydłowy Arvydas Novikovas, na lewej stronie uaktywnił się Brazylijczyk Guilherme. W 43. min, po szybkiej wymianie piłki w polu karnym gości, w dobrej sytuacji był Przemysław Frankowski, którego płaski strzał obronił Michal Peskovic. W kolejnej akcji, po niezbyt pewnym wybiciu piłki przez słowackiego bramkarza Cracovii, z pola karnego uderzał Łukasz Burliga, ale został zablokowany.
W drugiej połowie gospodarze od razu zaatakowali i już w 47. min Czech Martin Pospisil miał dobrą okazję; z pola karnego próbował technicznego uderzenia zewnętrznym podbiciem, ale nie trafił w bramkę.
REKLAMA
Jagiellonia grała szybko, długo utrzymywała się przy piłce, a jeśli ją traciła, to szybko odzyskiwała.
W 60. min dobrą dyspozycję z meczu z Piastem w Gliwicach potwierdził Pospisil. Czeski pomocnik w polu karnym ograł dwóch obrońców Cracovii, przełożył piłkę na lewą nogę i uderzeniem tuż przy słupku nie dał szans bramkarzowi gości. Po zdobyciu gola białostoczanie atakowali nadal, swoje szanse mieli m.in. Ukrainiec Taras Romanczuk i Novikovas, ale albo dobrze bronił Pesković, albo uderzenia były niecelne.
Cracovia próbowała wyrównać, ale zagrożenie stwarzała jedynie po dośrodkowaniach z rzutów wolnych; bramkarz Jagiellonii Mariusz Pawełek nie miał jednak za wiele do roboty. W 89. min goście mogli jednak wyrównać. Po jednym z takich rzutów wolnych, odbitą piłkę przejął na linii pola karnego Chorwat Antonini Culina, był na wprost bramki, ale uderzył niecelnie.
REKLAMA
Jagiellonia Białystok - Cracovia Kraków 1:0 (0:0)
Bramka: 1:0 Martin Pospisil (60)
Żółta kartka: Jagiellonia - Łukasz Burliga, Roman Bezjak, Martin Pospisil. Cracovia Niko Datkovic, Nicolai Brock-Madsen.
Sędzia: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa). Widzów: 9090.
Jagiellonia Białystok: Mariusz Pawełek - Łukasz Burliga, Ivan Runje, Nemanja Mitrovic, Guilherme Sitya - Taras Romanczuk - Przemysław Frankowski, Martin Pospisil, Bartosz Kwiecień (90.+4 Gutieri Tomelin) Arvydas Novikovas (79. Dejan Lazarevic) - Roman Bezjak (69. Cillian Sheridan).
REKLAMA
Cracovia: Michal Peskovic - Matic Fink, Niko Datkovic, Michał Helik, Michal Siplak - Miroslav Covilo, Szymon Drewniak - Mateusz Wdowiak (53. Nicolai Brock-Madsen), Javi Hernandez (67. Siergiej Zenjov), Deniss Rakels (75. Antonini Culina) - Krzysztof Piątek.
ps
REKLAMA