more_horiz
Sport

Claire Williams krytykuje właścicieli Formuły 1. "Nasz sport jest zepsuty"

Ostatnia aktualizacja: 26.04.2018 15:08
Claire Williams, zastępczyni szefa "Williams Martini Racing" kolejny raz odniosła się do środowiska Formuły 1. Wg niej mniejsze ekipy nie są w stanie nadążyć nad dużymi zespołami i nawiązać z nimi równorzędnej rywalizacji.
Robert Kubica w samochodzie Williamsa.
Robert Kubica w samochodzie Williamsa. Foto: printscreen/Twitter/@WilliamsRacing

W obecnym 69. sezonie mistrzostw świata Formuły 1 Williams wciąż pozostaje jedynym zespołem, który nie zdobył żadnych punktów. Zespół z Grove cały czas opowiada się po stronie reform w strukturach F1. Zdaniem Claire Williams najlepszym rozwiązaniem byłoby przyjęcie limitu budżetowego w wysokości 150 mln dolarów.

Zespół, w którym rolę kierowcy rezerwowego pełni Robert Kubica nie zdobył tytułu od 1997 roku. Ponadto Williams nie wygrał żadnego wyścigu od 2002 roku i wszystko wskazuje na to, że podobnie zapowiada się aktualnie trwający sezon. Kierowcy ekipy z Grove dwa pierwsze Grand Prix zakończyli w fatalnym stylu - zajmując ostatnie miejsca. Przełamaniem okazał się wyścig na torze w Szanghaju, gdzie udało się uplasować na 14 i 15 pozycji. 

- Kiedy zaczynaliśmy, naprawdę myślałam że możemy wygrać. Teraz już w to nie wierzę, nasz sport jest po prostu zepsuty. Patrząc na trzy najlepsze ekipy, raczej nikt nie wygra w przyszłości - przyznała zastępczyni szefa brytyjskiego zespołu.


Wg 41-latki problem tkwi w nakładach finansowych, które uniemożliwiają długofalową rywalizację.

- Rozbieżność finansowa w porównaniu do Ferrari, Mercedesa czy Red Bulla jest po prostu zbyt duża. Obecnie nie da się za nimi nadążyć i to jest smutne. Jeśli właścicielom Formuły 1 uda się w 2021 roku wprowadzić limit budżetowy na poziomie 150 milionów dolarów, to rzeczywiście może uda nam się przetrwać - dodała.

Przed Williamsem jeszcze sporo pracy, w niedzielę rozpocznie się rywalizacja o Grand Prix Azerbejdżanu na torze w Baku. 

- Mamy zespoły ze znacznie mniejszym budżetem niż my i potrafią one wykonać lepszą pracę - przyznała Claire Williams.


Niedzielny wyścig w Baku rozpocznie się o godz. 13.10 czasu polskiego.

(mb), planetf1.com