W obecnym 69. sezonie mistrzostw świata Formuły 1 Williams wciąż pozostaje jedynym zespołem, który nie zdobył żadnych punktów. Zespół z Grove cały czas opowiada się po stronie reform w strukturach F1. Zdaniem Claire Williams najlepszym rozwiązaniem byłoby przyjęcie limitu budżetowego w wysokości 150 mln dolarów.
Zespół, w którym rolę kierowcy rezerwowego pełni Robert Kubica nie zdobył tytułu od 1997 roku. Ponadto Williams nie wygrał żadnego wyścigu od 2002 roku i wszystko wskazuje na to, że podobnie zapowiada się aktualnie trwający sezon. Kierowcy ekipy z Grove dwa pierwsze Grand Prix zakończyli w fatalnym stylu - zajmując ostatnie miejsca. Przełamaniem okazał się wyścig na torze w Szanghaju, gdzie udało się uplasować na 14 i 15 pozycji.
- Kiedy zaczynaliśmy, naprawdę myślałam że możemy wygrać. Teraz już w to nie wierzę, nasz sport jest po prostu zepsuty. Patrząc na trzy najlepsze ekipy, raczej nikt nie wygra w przyszłości - przyznała zastępczyni szefa brytyjskiego zespołu.
Wg 41-latki problem tkwi w nakładach finansowych, które uniemożliwiają długofalową rywalizację.
- Rozbieżność finansowa w porównaniu do Ferrari, Mercedesa czy Red Bulla jest po prostu zbyt duża. Obecnie nie da się za nimi nadążyć i to jest smutne. Jeśli właścicielom Formuły 1 uda się w 2021 roku wprowadzić limit budżetowy na poziomie 150 milionów dolarów, to rzeczywiście może uda nam się przetrwać - dodała.
Przed Williamsem jeszcze sporo pracy, w niedzielę rozpocznie się rywalizacja o Grand Prix Azerbejdżanu na torze w Baku.
- Mamy zespoły ze znacznie mniejszym budżetem niż my i potrafią one wykonać lepszą pracę - przyznała Claire Williams.
Niedzielny wyścig w Baku rozpocznie się o godz. 13.10 czasu polskiego.
(mb), planetf1.com