Ale od wtorku słychać je wyraźniej, gdyż Arsenal Londyn przegrał przed własną publicznością z Bayernem Monachium w 1/8 finału piłkarskiej Ligi Mistrzów i właściwie stracił szansę na zdobycie jakiekolwiek trofeum w tym sezonie. Media na Wyspach Brytyjskich są po spotkaniu bezlitosne i piszą, że tego dnia „chłopcy grali z mężczyznami”.
Arsene Wenger broni jednak swój zespół i dziękuje mu za zostawienie serca na terenie. Jego zdaniem przez trzy tygodnie można wiele zmienić, dlatego wciąż wierzy w awans.
pp/IAR