POLADA wydała oświadczenie ws. polskiego siatkarza. Wszystko jasne
Polska Agencja Antydopingowa poinformowała, że dodatkowe badania w sprawie podejrzanego o stosowanie dopingu Mikołaja Sawickiego dały wynik negatywny. Według POLADA, uzyskane rezultaty stanowią podstawę do umorzenia postępowania, a w konsekwencji - uniewinnienia siatkarza Bogdanki LUK Lublin.
2026-04-13, 14:50
- "Czy faktycznie zasłużyłem"? Wąsek odsłonił kulisy "operacji igrzyska"
- Tomasz Fornal mówi o końcu kariery. Padła konkretna data
- Wywołał burzę po barażu ze Szwecją. Nowa decyzja ws. sędziego
Mikołaj Sawicki będzie oczyszczony z zarzutów
„Informujemy, że Polska Agencja Antydopingowa otrzymała wyniki dodatkowych analiz laboratoryjnych przeprowadzonych na próbce A pobranej od Mikołaja Sawickiego. Badania zostały wykonane na wniosek POLADA, po uzyskaniu zgody Panelu Dyscyplinarnego (organu prowadzącego obecnie postępowanie dyscyplinarne)” - poinformowano na Facebooku POLADA.
„Analizy przeprowadzono za granicą, w laboratorium posiadającym akredytację WADA. Wynik badania jest negatywny - nie wykryto metabolitów ani kwasu modafinilu. Uzyskane rezultaty stanowią podstawę do umorzenia postępowania, a w konsekwencji - uniewinnienia zawodnika” - dodano.
Sawicki był zawieszony od 30 maja 2025 roku, ale na początku marca Polska Agencja Antydopingowa ogłosiła, że siatkarz może wznowić treningi i wrócić na boisko, do czego doszło 21 marca. Jak wyjaśniono, kara dla niego mogła być efektem błędu Polskiego Laboratorium Antydopingowego (PLAD) przy badaniu próbki.
POLADA informowała wówczas, że wpłynęło do niej pismo ze Światowej Agencji Antydopingowej (WADA), w którym zakwestionowano metodę, a w konsekwencji również pozytywny wynik badań próbek m.in. Sawickiego. PLAD wykryło w nich zabronione stymulanty o nazwie „modafinil metabolite modafinil acid”, ale - jak podkreślono - „zastosowana przez PLAD potwierdzająca metoda analityczna nie dała wystarczających dowodów na obecność modafinil acid w próbkach”.
Nie oznaczało to automatycznie, że wynik był fałszywy, dlatego zaplanowano wówczas ponowne przebadanie próbek w innym laboratorium, akredytowanym przez światową agencję. POLADA uruchomiła natomiast procedury, mające na celu odwieszenie Sawickiego, co oznaczało natychmiastową możliwość wznowienia treningów i udział w meczach.
Sawicki cały czas utrzymywał, że jest niewinny
Siatkarz Bogdanki LUK Lublin został poddany kontroli antydopingowej na początku maja 2025, po drugim finałowym meczu PlusLigi, w którym lubelska drużyna grała z Aluronem CMC Wartą Zawiercie. 30 maja postawiono zawodnikowi zarzuty naruszenia przepisów antydopingowych, nałożono tymczasową dyskwalifikację i wszczęto postępowanie dyscyplinarne. Sawicki musiał opuścić zgrupowanie kadry narodowej, do której został powołany przez trenera Nikolę Grbicia.
Sam zawodnik cały czas utrzymywał, że jest niewinny i nie zrobił niczego niewłaściwego. „W pobranej ode mnie próbce zidentyfikowano metabolit substancji zabronionej - modafinilu lub adrafinilu. Substancja ta została wykryta w śladowej ilości, niewykazującej aktywności farmakologicznej, przez co nie mogła mieć wpływu na funkcjonowanie mojego organizmu ani poprawę moich wyników sportowych podczas finałowej rywalizacji. Pragnę podkreślić, że nigdy świadomie nie stosowałem żadnych substancji zabronionych w sporcie” – przyznał Sawicki w oświadczeniu opublikowanym w październiku.
Źródło: PolskieRadio24.pl/PAPah