Świątek złożyła ważną deklarację przed powrotem. To zrobi w Stuttgarcie

Co w grze Igi Świątek zmieni Hiszpan Francisco Roig, który przez wiele lat był w sztabie Rafaela Nadala? Kibice czekają na powrót Polki do rywalizacji po trudnym okresie. Zawodniczka zapowiedziała, jak zamierza podejść do turnieju w Stuttgarcie.

2026-04-13, 18:59

Świątek złożyła ważną deklarację przed powrotem. To zrobi w Stuttgarcie
Iga Świątek. Foto: Chris Arjoon/Icon Sportswire/Associated Press/East News

Czytaj także:

Roig zrobił wrażenie na Świątek

Przygotowując się do rozgrywanej na kortach ziemnych części sezonu Świątek spędziła kilka dni na Majorce, trenując w Akademii Rafaela Nadala pod okiem nowego szkoleniowca. Teraz jest już gotowa do tego, by sprawdzić się w meczach o stawkę Polka mówi jasno, że jest pod dużym wrażeniem tego, jak przebiega początek współpracy. 

- To początek. Wciąż się poznajemy, ale idzie naprawdę niesamowicie. Udało mi się znaleźć nowego trenera dość szybko, co nie jest łatwe. A kiedy robi się to w środku sezonu, to dobrze jest mieć poczucie bezpieczeństwa. Dlatego cieszę się, że mogłam już spokojnie trenować z Franciscem na Majorce. Chciałam tam pojechać, bo znałam tamtejsze obiekty i kort. Wiedziałam, że wykonam solidną pracę bez żadnych dodatkowych rozpraszaczy - przyznała.

Światek przyznała, że już od kilku miesięcy myślała o treningach w Akademii Rafaela Nadala. Zaznaczyła, że chce wprowadzić zmiany przed okresem gry na kortach ziemnych, ponieważ zeszłoroczny sezon na tej nawierzchni nie poszedł po jej myśli.

- Zapytałam, czy mógłby przyjść i być dla mnie inspiracją, ale także chciałam usłyszeć kilka jego opinii. To był prawdziwy zaszczyt móc go mieć na korcie. Szczerze mówiąc, nie miałam wielkich oczekiwań, bo wiem, że jest bardzo zajęty i ma mnóstwo rzeczy do robienia - wspominała.

Tego oczekuje od siebie Świątek

Zapewniła, że Roig pomógł jej szybko wychwycić techniczne błędy i nie tkwić w "złych schematach”. Polska tenisistka zdaje sobie jednak sprawę, że nie wszystko zmieni się z dnia na dzień i że jest to stopniowy proces. Po porażce w Miami przekazała mediom, że nie prezentuje się na tyle dobrze, żeby mieć wobec siebie jakieś oczekiwania. Przed turniejem w Stuttgarcie zapewniła, że liczy przede wszystkim na poprawę gry.

- Moje oczekiwania to po prostu poprawa gry na treningach, potem w meczach, ale nie będę dla siebie zbyt surowa. Nie będę wyciągać zbyt pochopnych wniosków, ale zrobię to po pełnym cyklu. To nie sprint, to maraton. Jeśli zdobyłaś już tyle tytułów, zawsze będą jakieś oczekiwania wobec siebie i otoczenia. Myślę, że moje oczekiwania były zbyt wysokie, jak na poziom, który prezentowałam. Nie grałam zbyt dobrze. To był zimny prysznic - zakończyła sześciokrotna triumfatorka turniejów wielkoszlemowych.

Występy w Stuttgarcie Świątek rozpocznie od drugiej rundy meczem z Niemką Laurą Siegemund lub Bułgarką Wiktorią Tomową, która w turniejowej drabince zastąpiła Magdalenę Fręch.

Źródło: PolskieRadio24.pl/PAP/ps

Polecane

Wróć do strony głównej