Iga Świątek przemówiła po wygranej. Wspomniała o warunkach
Iga Świątek zwyciężyła w swoim pierwszym występie na tegorocznym Roland Garros. Po wygranej z Emerson Jones tenisistka podkreśliła znaczenie warunków panujących w Paryżu.
2026-05-25, 13:57
- Maja Chwalińska zachwyciła w Roland Garros. "Arcydzieło tenisa"
- Sabalenka może stracić wszystko. Szykuje się tąpnięcie w rankingu WTA?
- Polki walczyły do końca. Biało-Czerwone tuż za podium w Pucharze Świata
Świątek zwróciła uwagę na warunki
Zaledwie godzinę trwało spotkanie Igi Świątek z Emerson Jones. 17-latka miała trudne zadanie do wykonania i chociaż miała momenty, tak większość rywalizacji zostało zdominowane przez polską tenisistkę, która zwyciężyła 6:1, 6:2.
- Jestem bardzo szczęśliwa z powrotu na kort centralny, bardzo lubię tutaj grać. Pierwsze mecze zawsze to czas, gdzie chcesz przyzwyczaić się do warunków, poznać je. Jestem zadowolona z wyniku, nic nie przychodzi łatwo w rozgrywkach WTA. Im więcej masz tytułów, tym musisz ciężej pracować od pierwszych spotkań - powiedziała Świątek zaraz po wygranej.
- Tutaj są inne warunki niż w Rzymie, gdzie było chłodno i wilgotno, ale jestem gotowa fizycznie. Muszę wszystko dostosować do warunków i podjąć dobre decyzje na korcie i poza nim - dodała, podkreślając jakie znaczenie ma pogoda w stolicy Francji.
Czeszka drugą rywalką
- Dobrze się tutaj czułam. Od początku wiedziałam taktycznie, jak zagrać i jaki plan realizować. Fajnie, że byłam tu kilka dni i mogłam się do tych trudnych warunków dostosować. Jak przyjechaliśmy do Paryża, to było 16 stopni, mega wietrznie, a teraz zrobiło się 32. Byłam solidna i nie ryzykowałam z niepotrzebnych piłek - tłumaczyła przed kamerami Eurosportu.
W drugiej rundzie Polka zagra z Sarą Bejlek. To będzie pierwszy bezpośredni mecz 24-latki z reprezentantką Czech.
Źródło: PolskieRadio24.pl/Eurosport/mw