X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz

Nowa aplikacja

Wszystko w jednym miejscu
x

Nowa aplikacja

x
Wiadomości

Marek Pyza: chciano "utopić" jeden z niepokojących wątków katastrofy smoleńskiej

Ostatnia aktualizacja: 25.03.2019 12:04
– Cząstkowe wyniki pokazują, że sprawdzenie w śledztwie ewentualnego udziału osób trzecich i wybuchu na pokładzie jest równie istotne i konieczne do szczegółowego zbadania – powiedział Marek Pyza, dziennikarz tygodnika "Sieci" i współautor artykułu dotyczącego wyników badań brytyjskiego laboratorium w sprawie śladów materiałów wybuchowych na wraku tupolewa, który rozbił się w 2010 roku pod Smoleńskiem.
Audio
  • 25.03.19 Marek Pyza: od informacji, że w części próbek były ślady materiałów wybuchowych do stwierdzenia, że doszło do zamachu, jest bardzo daleka droga.
Wrak Tu-154M, który rozbił się pod Smoleńskiem
Wrak Tu-154M, który rozbił się pod SmoleńskiemFoto: PAP/ITAR-TASS/Maxim Shemetov

Marek Pyza podkreślił, że informacje, jakie znalazły się w publikacji, są skrywane przez śledczych, którzy cały czas badają sprawę katastrofy smoleńskiej. – Są one jak na razie cząstkowe, nie są to jeszcze pełne raporty. Przypomnę, że próbki sprawdzają trzy europejskie laboratoria, w brytyjskim Kent, w Belfaście oraz rzymskie laboratorium karabinierów – wskazał dziennikarz.

Próbki do Forensic Explosives Laboratory trafiły blisko dwa lata temu. Wcześniej zajmowało się nimi Centralne Laboratorium Kryminalistyczne Policji. Marek Pyza zaznaczył, że brytyjscy naukowcy przebadali kilkadziesiąt spośród 200 próbek i w większości przypadków odkryto ślady materiałów wybuchowych.

516173a3-e08d-4031-bd5d-9a749d107d04.jpg
"Debata poranka". Nowe informacje ws. obecności śladów materiałów wybuchowych na wraku tupolewa

– To informacja nakazująca wrócić do badań wykonanych przez pracowników CLKP w 2013 roku, o których piszemy w naszym tekście. Po przeprowadzonych analizach stwierdzono, że nie wykryto pozostałości materiałów wybuchowych. Warto podkreślić, że niezależni eksperci, o których pomoc poprosiły rodziny smoleńskie, w swoich ekspertyzach podważyli wyniki badań CLKP. Stwierdzili, że popełniono w nich bardzo dużo błędów i nie wyciągnięto należytych wniosków wskazujących na obecność omawianych materiałów na pobranych próbkach – dodał Marek Pyza.

Metodologia badań pod znakiem zapytania

"Centralne Laboratorium Kryminalistyczne Policji przyjęło niespotykaną na świecie metodologię badań" – zauważył Marek Pyza. Zaznaczył, że przeprowadzający analizę laboranci zdawali sobie sprawę z niedoskonałości takiego podejścia. "Chcieli »utopić« najbardziej sensacyjny i niepokojący wątek katastrofy smoleńskiej i ukręcić łeb hipotezie o ewentualnym wybuchu" – dodał.

– Próbki poddano badaniom czterema metodami chromatograficznymi. Stwierdzono dodatkowo, że jeżeli każda z tych metod w przypadku każdej próbki wykaże ślady materiałów wybuchowych, to wtedy zostanie przyjęte, że były one w nich obecne. Jeden ze sposobów nie był w stanie wykryć pozostałości materiałów, o czym doskonale wiedzieli prowadzący badania. Przyznali się do tego w 2014 roku w czasie wykładu na Uniwersytecie Warszawskim. Można powiedzieć, że wtedy "obnażyli się" i pokazali, że przyjęli taką metodologię, by nic nie wykryć – powiedział rozmówca Polskiego Radia 24.   

"Do stwierdzenia, że doszło do zamachu, jest bardzo daleka droga"

Marek Pyza zaznaczył, że większość czasu w swojej pracy zawodowej w ostatnich latach poświęcił sprawie katastrofy smoleńskiej. Zwrócił uwagę, że każdy szczegół jest ważny, gdy rozpatruje się kwestię tego wydarzenia, jednak należy o tym pisać "chłodno, spokojnie i mądrze". – Kilkukrotnie w tym tekście podkreślamy, że nie wyciągamy ostatecznych wniosków. Od informacji, że w części próbek były ślady materiałów wybuchowych, do stwierdzenia, że doszło do zamachu, jest bardzo daleka droga. Nasza redakcja odżegnuje się od kategorycznego stawiania sprawy – zaznaczył.

Zadanie postawione zagranicznym laboratoriom dotyczy sprawdzenia, czy w próbkach są materiały wybuchowe. Chodzi o odpowiedź tak lub nie. Laboratoria nie podejmują się interpretacji, skąd materiały mogły pochodzić.

Zbadanie próbek brytyjskiemu laboratorium, podlegającemu ministerstwu obrony, zleciła Prokuratura Krajowa. Forensic Explosives Laboratory zajmowało się również analizą substancji, którą w 2018 roku próbowano otruć Siergieja Skripala, rosyjskiego oficera wywiadu wojskowego, który działał jako podwójny agent brytyjskich służb wywiadowczych.

Polskie Radio 24/db

------------------------------------

Data emisji: 25.03.2019

Godzina emisji: 10.35

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Ekspert: podmienienie zapisu "czarnej skrzynki" wymagałoby tygodni pracy

Ostatnia aktualizacja: 05.09.2018 15:09
- Podmienienie urządzenia, w krótkim czasie, jest mało prawdopodobne - powiedział w audycji Sztuka Słuchania Tomasz Tuchołka, konstruktor tzw. "czarnych skrzynek". Specjalista w ten sposób odniósł się do informacji "Gazety Polskiej" o możliwym podmienieniu rejestratorów przez Rosjan po katastrofie polskiego tupolewa pod Smoleńskiem. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Organizatorka miesięcznic smoleńskich: chciano nam przypiąć łatkę oszołomów

Ostatnia aktualizacja: 16.03.2019 17:01
- Chciano nam przypiąć łatkę oszołomów - mówiła w audycji Nieznani Znani 24 Anita Czerwińska, posłanka Prawa i Sprawiedliwości, organizatorka miesięcznic smoleńskich. 
rozwiń zwiń