PO i .N będą w stanie stworzyć wspólny program? Grzegorz Schetyna mówi o jego "zrębach"

Po pierwszym, wspólnym posiedzeniu połączonych klubów Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej Grzegorz Schetyna poinformował, że w II połowie lipca zostanie zorganizowana konwencja programowa Koalicji Obywatelskiej. Cel? - Żeby przedstawić zręby programu, które będziemy prezentować (...) pod koniec lipca, przez cały sierpień, wrzesień do wyborów - mówi Schetyna. Czy to oznacza, że największa formacja opozycyjna nie stworzy kompleksowego programu, a jedynie jego zarys?

2019-06-17, 18:33

PO i .N będą w stanie stworzyć wspólny program? Grzegorz Schetyna mówi o jego "zrębach"
Lider PO Grzegorz Schetyna. Foto: PAP/Wojciech Olkuśnik

Zdaniem prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego prawdziwy program Platformy Obywatelskiej-Koalicji Obywatelskiej ogranicza się do rewolucji obyczajowej i rozbicia państwa, a cała reszta to dodatki. Szef partii rządzącej ocenił w rozmowie z portalem niezalezna.pl, że PO-KO nie traktuje poważnie tego, co mówi społeczeństwu. Według prezesa PiS-u ugrupowania tworzące wspomnianą koalicję przekonują, że mogą "dać jeszcze więcej", a w rzeczywistości "zabiorą to co zostało przekazane przez nas", czyli przede wszystkim transfery społeczne takie jak 500+.

O tym, jakie będą rzeczywiste zamiary PO-KO powinniśmy dowiedzieć się z programu wyborczego formacji. Po czwartkowej wypowiedzi przywódcy tej części opozycji pojawiły się jednak wątpliwości, czy taki powstanie. Grzegorza Schetyna powiedział, że podczas lipcowej konwencji Koalicji Obywatelskiej przedstawione zostaną "zręby programu", które do wyborów będą prezentowane Polakom. Czy oznacza to, że w sprawie pomysłu PO-KO na ewentualne rządzenie skończy się na ogólnikach pozbawionych konkretów?

Posłowie największego opozycyjnego klubu parlamentarnego zapewniają, że ich ugrupowanie będzie miało pełen program wyborczy. Paulina Hennig-Kloska mówi, że nie słyszała czwartkowej wypowiedzi Grzegorza Schetyny, ale jest przekonana, że PO-KO zaprezentuje Polakom szczegółową ofertę polityczną. - W lipcu przedstawimy zręby, a w sierpniu pełen program. To będzie kompleksowe opracowania, od oświaty, po energetykę, przez zdrowie, prawa człowieka, po rolnictwo - mówi portalowi PolskieRadio24.pl. W jej ocenie prace nad wspólną ofertą programową Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej już trwają.

- On już jest pisany. Nawet czytałam go w swojej dziedzinie, żeby zweryfikować. Jest bardzo spójny z postulatami, z jakimi Nowoczesna szła do wyborów w 2015 roku - mówi Paulina Hennig-Kloska z PO-KO. W stworzenie wspólnego programu PO i .N nie wierzą natomiast politycy partii rządzącej. - Nowoczesna powstała w opozycji do Platformy w związku z tym ich połączenie, choć formalnie jest możliwe, to programowo już raczej nie - mówi portalowi PolskieRadio24.pl Zbigniew Kuźmiuk, europoseł Prawa i Sprawiedliwości.

REKLAMA

W ocenie eurodeputowanego PiS-u, Grzegorz Schetyna nie przejęzyczył się mówiąc o tym, że do końca kampanii PO-KO będzie prezentować Polakom jedynie "zręby programu". - Sądzę, że będą to jakieś ogólniki, które nie będą pokazywały różnic występujących między obiema partami. Wspólnego, szczegółowego programu ta koalicji się nie dopracuje - przekonuje Kuźmiuk.

Paulina Henning-Kloska: ważne są dla nas wartości i ideały

Te argumenty odpiera Paulina Hennig-Kloska. W jej ocenie wspólny program Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej jest możliwy, bo obie łączy dziś bardzo wiele, choć jeszcze kilka lat temu, rzeczywiście występowały między nimi pewne różnice. - Ważne są dla nas wartości i ideały, z którymi przyszliśmy do parlamentu 4 lata temu i nie mamy wątpliwości, że Platforma te wartości podziela, że wyciągnęła wnioski z przegranej w 2015 roku. Dwie ostatnie kampanie pokazały, że chcemy tego samego dla Polski: modernizacji państwa, nowoczesnej edukacji, sprawnej służby zdrowia - wyjaśnia posłanka klubu PO-KO.

Do tych deklaracji nie jest przekonany europoseł PiS-u. W ocenie Zbigniewa Kuźmiuka dwie ostatnie kampanie pokazały coś zupełnie odwrotnego niż to o czym mówi posłanka PO-KO. W jego ocenie Platforma obywatelska nie wyciąga żadnych wniosków. - PO już 4 lata jest w opozycji. W tym czasie nie wypracowała żadnego programu, w żadnej dziedzinie, mimo że powołała własny gabinet cieni - tłumaczy Kuźmiuk. W jego ocenie bez konkretów PO-KO nie będzie miało szans na pokonanie PiS-u.

 - Jeśli chce się wyjść do ludzi, co ostatnio zadeklarowała Platforma, to trzeba udać się do nich z jakimiś konkretami, a nie ze zrębami czy ogólnikami. Społeczeństwo została przez rząd PiS przyzwyczajone do przedstawiania szczegółowych zamierzeń i zapowiedzi wraz z uzasadnieniami. My pokazujemy ludziom, co zrobiliśmy i zamierzamy zrobić w przyszłości, kiedy i skąd weźmiemy na to pieniądze. Polacy chcą dziś dyskutować na takim poziomie, ogólniki ich nie interesują - przekonuje Kuźmiuk.

REKLAMA

Ekspert o programie wyborczym koalicji

Zdaniem prof. Norberta Maliszewskiego eksperta od marketingu politycznego z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie wypracowanie programu wyborczego PO-KO uzależnione jest od tego, kto jeszcze będzie tworzyć wspomnianą koalicję. Ekspert zauważa, że wciąż nie wiadomo, czy nie przystąpi do niej także SLD, PSL, a może nawet Wiosna. - Budowa szerokiego bloku opozycyjnego mogłaby skomplikować napisanie szczegółowego programu. W przypadku szerokiej koalicji będzie on wyglądał zupełnie inaczej niż w przypadku sojuszu dwóch podmiotów - wyjaśnia rozmówca portalu PolskieRadio24.pl.

W ocenie eksperta UKSW brak programu jest dziś olbrzymim problemem PO-KO. - W tej sytuacji koalicji brakuje wiarygodności. Nie zmienią tego nawet, jeśli przedstawią zręby jakiegoś planu i podejmą próbę zainteresowania tymi obietnicami mediów. Taka postawa utrzyma obecny chaos - dodaje Maliszewski. I wskazuje, że PO-KO potrzebuje spójnej, kompleksowej strategi. 

Z programowych niepowodzeń konkurentów politycznych wcale nie cieszy się europoseł PiS-u Zbigniew Kuźmiuk. - Wolałbym, żeby nasza rywalizacja opierała się na programach. Bo dziś wygląda ona tak, że my mówimy o konkretnych działaniach i je realizujemy, a PO mówi o ideologi, wywołuje emocje po to, aby na nich grać. Tymczasem Polacy są już zmęczeni tymi emocjami - uważa Kuźmiuk.

 Michał Fabisiak, PolskieRadio24.pl

REKLAMA

Polecane

REKLAMA

Wróć do strony głównej

Najnowsze