Lech nie rezygnuje z walki o tytuł! Ważna wygrana "Kolejorza"
Piłkarze Lecha Poznań wygrali z Koroną Kielce 2:0 (1:0) w meczu 27. kolejki Ekstraklasy. Gole dla Lecha strzelili Ali Gholizadeh (30') i Mikael Ishak (83'). Dzięki wygranej "Kolejorz" traci już tylko dwa punkty do prowadzącego w tabeli Rakowa Częstochowa.
2025-04-05, 23:03
Trener gospodarzy Niels Frederiksen zaskoczył składem - w wyjściowej "11" znalazło się aż czterech młodzieżowców. O ile obecność Michała Gurgula i Antoniego Kozubala nie była niespodzianką, tak pojawienie się obrońcy Wojciecha Mońki i skrzydłowego Kornela Lismana już tak. Ci dwaj ostatni w tym sezonie rozegrali łącznie zaledwie 136 minut w ekstraklasie.
Trener przyjezdnych Jacek Zieliński nie eksperymentował ze składem swojej drużyny, ale ustawił ją bardzo ofensywnie - 3-4-3.
Lechici chcieli szybko narzucić swój styl gry i w pierwszych fragmentach uzyskali przewagę, lecz nie potrafili jednak wykreować dogodnych sytuacji. Defensywę kielczan absorbował walczący o koronę króla strzelców Ishak, który otrzymał świetne podanie od Filipa Jagiełły, jednak źle przyjął piłkę i Rafał Mamla zażegnał niebezpieczeństwo. Podopieczni Zielińskiego odpowiedzieli ładną akcją Mariusza Fornalczyka, który zagrał do Pedro Nuno, te jednak uderzył wysoko nad bramką. W kolejnej akcji znów Fornalczyk podał do Nuno, który znów przymierzył niezbyt precyzyjnie.
Poznaniacy przez pół godziny nie mieli pomysłu na sforsowanie solidnej defensywy przeciwnika. Wystarczył jednak mały błąd Korony, a Irańczyk Golizadeh po wymianie piłki "na jeden kontakt" z Walemarkiem trafił do siatki.
"Kolejorz" usatysfakcjonowany prowadzeniem nie forsował tempa, ale też nie na wiele pozwalał kielczanom.
Po zmianie stron goście większa liczbą zawodników atakowali bramkę Bartosza Mrozka, ale to stwarzało gospodarzom okazje do kontrataków. Bardzo aktywnie drugą połowę rozpoczął Walemark, który w w rundzie wiosennej w Kielcach zanotował hat tricka. Szwed z dystansu minimalnie przestrzelił, a w kolejnej próbie trafił w słupek.
Ostanie 20 minut spotkania było prowadzone w szybkim tempie, a Lech też szukał okazji by podwyższyć wynik. Bliski tego był Danel Hakans, który mógł sam mógł finalizować sytuację jeden na jeden z Mamlą. Fin próbował podawać do Ishaka, ale po rykoszecie piłkę sprzed linii bramkowej wybił Pau Resta.
W 80. minucie ponownie Fornalczyk dał się we znaki poznańskiej defensywie. Po jego strzale zrobiło się nieco zamieszania w polu karnym, lecz ostatecznie poznaniacy wyjaśnili sytuację.
Trzy minuty później Lech prowadzi już 2:0. Ishak otrzymał dalekie podanie od Walemarka i w sytuacji sam na sam nie dał szans Mamli. Tym samym zanotował 16. trafienie w rozgrywkach. Kielczanie nie rezygnowali ze zdobycia choćby honorowego gola, ale strzał Miłosza Strzebońskiego z niemałym trudem na rzut rożny wybił golkiper gospodarzy.
Lech Poznań - Korona Kielce 2:0 (1:0)
Bramki: 1:0 Ali Gholizadeh (30), 2:0 Mikael Ishak (83).
Żółta kartka - Lech Poznań: Ali Gholizadeh. Korona Kielce: Pau Resta, Miłosz Trojak, Mariusz Fornalczyk, Miłosz Strzeboński.
Sędzia: Karol Arys (Szczecin). Widzów: 37 457.
Lech Poznań: Bartosz Mrozek - Rasmus Carstensen, Wojciech Mońka, Bartosz Salamon, Michał Gurgul - Ali Gholizadeh (79. Dino Hotic), Antoni Kozubal, Patrik Walemark (85. Joel Pereira), Filip Jagiełło (79. Bryan Fiabema), Kornel Lisman (71. Daniel Hakans) - Mikael Ishak.
Korona Kielce: Rafał Mamla - Miłosz Trojak, Bartłomiej Smolarczyk, Pau Resta - Hubert Zwoźny (62. Wiktor Długosz), Martin Remacle (79. Miłosz Strzeboński), Nono, Marcel Pięczek (39. Jakub Konstantyn) - Pedro Nuno (62. Dawid Błanik), Adrian Dalmau (79. Jewgienij Szykawka), Mariusz Fornalczyk.
- Co z przyszłością Nicoli Zalewskiego? Media: Inter podjął decyzję
- Lewandowski i Flick zawarli umowę. Mało kto o niej wiedział
Źródła: PAP/BG
REKLAMA
REKLAMA