more_horiz
Wiadomości

Prokuratura wszczęła śledztwo ws. tragedii w Tatrach. Prokurator: sprawa wymaga wyjaśnienia

Ostatnia aktualizacja: 23.08.2019 13:53
- Prokuratura Rejonowa w Zakopanem wszczęła w piątek śledztwo w sprawie czwartkowej tragedii w Tatrach. Jest prowadzone pod kątem nieumyślnego spowodowania śmierci - powiedziała Barbara Bogdanowicz, szefowa zakopiańskiej prokuratury.
Akcja ratunkowa w Zakopanem po przejściu intensywnej burzy z piorunami
Akcja ratunkowa w Zakopanem po przejściu intensywnej burzy z piorunamiFoto: PAP/Grzegorz Momot

- Sprawę zarejestrowaliśmy i wyjaśniamy w kierunku artykułu 155 Kodeksu karnego, czyli nieumyślnego spowodowania śmierci czterech osób, bo takie mamy na tą chwilę ustalenia. Będziemy ustalać wszystkie okoliczności tego zdarzenia i odtwarzać przebieg zdarzenia. Chcemy zebrać wszystkie niezbędne materiały i przesłuchać świadków - powiedziała prok. Barbara Bogdanowicz.

giewont-topr-pap-1200.jpg
TOPR i policja wznowiły poszukiwania zaginionych osób w Tatrach

"Musimy prześledzić, jakie były zachowania turystów"

Prokurator dodała, że powszechnie wiadomo, że tragedia była następstwem uderzenia pioruna, jednak postępowanie w tej sprawie musi być przeprowadzone "z uwagi na ogrom tragedii, jaka się wydarzyła w górach".

>>> [CZYTAJ TAKŻE] Jak zadbać o bezpieczeństwo w górach podczas burz? "Unikajmy cieków wodnych i stania pod drzewem"

- Wiadomo, że to katastrofa naturalna, ale musimy prześledzić, jakie były zachowania turystów, jak przebiegała akcja ratunkowa. Poszkodowani doznali obrażeń i nie tylko spowodowanych uderzeniem pioruna. Mają też szereg innych urazów. Tam był ogrom ludzi i musimy wszystko prześledzić czy nie było na przykład tam jakichś działań w panice. Z naszej wstępnej oceny wynika, że zaangażowano wszelkie możliwe siły i zrobiono wszystko, aby jak najlepiej przeprowadzić akcję ratunkową - podkreśliła szefowa zakopiańskiej prokuratury.

"Sprawa wymaga kompleksowego wyjaśnienia"

Śledczy będą ustalać całą listę poszkodowanych. Zabezpieczono już część znalezionych w górach przedmiotów. Są to rzeczy osobiste jak dokumenty czy telefony.

>>>[CZYTAJ RÓWNIEŻ] Wojewoda małopolski: podczas burzy w Tatrach zginęły cztery osoby - dwoje dzieci i dwie osoby dorosłe

- Sprawa jest na tyle poważna, że wymaga kompleksowego wyjaśnienia. Taka tragedia nie wydarzyła się jeszcze w Tatrach. Nadal będziemy wyjaśniać, czy nie ma więcej ofiar - zakończyła prok. Barbara Bogdanowicz.

Podczas czwartkowej burzy w Tatrach zostało poszkodowanych ponad 140 turystów przebywających w okolicach Giewontu i Czerwonych Wierchów. W wyniku gwałtownych wyładowań atmosferycznych zmarły cztery osoby, w tym dwoje dzieci. Po słowackiej stronie gór od uderzenia pioruna zmarł czeski turysta.

bb

Zobacz także

Zobacz także