X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

M. Morawiecki: potrafimy łamać szklane sufity rozwoju i myśleć o nim odpowiedzialnie

Ostatnia aktualizacja: 09.09.2019 09:20
– Mamy dziś najniższe bezrobocie w ostatnim 30-leciu. Potrafimy łamać szklane sufity rozwoju i myśleć o nim odpowiedzialnie. Rozsądna i kompleksowa polityka wzrostu nigdy nie jest dogmatyczna – powiedział Polskiej Agencji Prasowej premier Mateusz Morawiecki.
Premier Mateusz Morawiecki
Premier Mateusz MorawieckiFoto: Krystian Maj/KPRM

201903290815_StanislawKarczewski 1200.jpg
Stanisław Karczewski: Polacy chcą żyć w Polsce dostatniej w swoich domach

PAP: Panie premierze, pomysł by pensja minimalna wynosiła za parę miesięcy 2600 zł, 3 tys. zł na koniec 2020, a 4 tys. zł od końca 2023 roku to spore zaskoczenie. Cel ambitny, ale czy realny?

Mateusz Morawiecki: Wiem, że dla niektórych może to być zaskoczenie. Ale chcemy zakończyć rozdział w najnowszej historii Polski pt. kraj niskich pensji i taniej siły roboczej. Autorzy polskiego modelu rozwoju czasów transformacji byli wręcz dumni z tego, że owoce polskiego wzrostu trafiały głównie do innych państw i elit gospodarczych w Polsce, a nie do portfeli większości polskiego społeczeństwa. Czasem trzeba dokonywać odważnych decyzji, jeśli ma się ambicję zmiany rzeczywistości na lepszą. Chcemy budować państwo dobrobytu, a w średniej i dłuższej perspektywie uczynić z Polski najlepszy kraj do życia w Europie. To cel ambitny, czasami będzie trudno, bo wielu nie będzie zależało na tym, żeby Polska była silna, ale jest to cel realistyczny. Podparty naszą sprawczością, determinacją i wiarygodnością w realizacji zobowiązań, a to znak firmowy rządów Prawa i Sprawiedliwości, co przyznają nawet nasi polityczni przeciwnicy oraz rynkowi sceptycy. Dobrobyt jest wyborem, ale wymaga mądrej i odpowiedzialnej polityki gospodarczej.

Jakie argumenty ekonomiczne przemawiają za tak skokowym podwyższeniem płacy minimalnej?

Istnieje szereg argumentów za szybszym wzrostem płacy minimalnej. W okresie transformacji płace w Polsce rosły wolniej niż w Czechach, na Słowacji czy na Węgrzech. To była pułapka, przez którą dziś zmagamy się z wieloma problemami społecznymi, jakimi są efekty masowej emigracji czy pracujący, którzy jeszcze do niedawna nie mogli związać końca z końcem. Spójrzmy na historię Zachodu...

No właśnie. Czy w tym "zachodnim" kontekście Polska nie będzie jednak ewenementem?

Zdecydowanie nie. Tu mamy kolejne argumenty za wyższą płacą minimalną. Otóż pamiętajmy o tym, że w latach 70. i 80. na Zachodzie, płaca minimalna wynosiła nawet ok. 50-55, niekiedy nawet 60 proc. średniej pensji, co mocno redukowało nierówności dochodowe w tamtejszych społeczeństwach. To był jeden z ważnych mechanizmów budujących dzisiejszą klasę średnią w państwach Zachodu. Chciałbym też w tym miejscu przypomnieć słynny apel siedmiu noblistów z 2014 r. o podwyższenie płacy minimalnej w USA. Podpisało się finalnie pod nim około 600 ekonomistów. Świat akademii coraz mocniej zaznacza, jak ważne jest skorelowanie minimalnych wynagrodzeń z wynagrodzeniami średnimi. W Polsce prowadzimy politykę gospodarczą zawartą w Planie na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju – planie opartym na sprawdzonych historycznie rozwiązaniach, wynikach badań najlepszych ekonomistów świata i zdrowym rozsądku. To, że Polska jest dziś w oczach niemieckich gazet przykładem małego cudu gospodarczego, jest dowodem, że nasza polityka gospodarcza działa. Polska ma odwagę być liderem pozytywnych zmian, nawet globalnie. W zakresie redukcji luki VAT jesteśmy bezapelacyjnym liderem europejskim, co właśnie parę dni temu potwierdziła również Komisja Europejska.

Konwencja PiS PAP-1200.jpg
"PiS bardzo wysoko postawiło poprzeczkę". Komentarze publicystów

Nie obawia się pan reakcji przedsiębiorców?

Mam świadomość, że te propozycje mogą wywoływać różne komentarze w środowisku przedsiębiorców. Niemniej, systematycznie wprowadzamy rozwiązania pomagające się rozwijać polskim przedsiębiorcom. Dwukrotna obniżka podatku CIT, mały ZUS dla najmniejszych firm osiągających niskie przychody, "przycięliśmy" o blisko połowę stron produkcję nowego prawa, kiedyś to było 30 tys. stron rocznie, dziś ok. 16 tys. Wszystko po to, żeby z biegiem lat było mniej formalności i biurokracji. Zredukowaliśmy też o ok. 40 proc. liczbę kontroli skarbowych w polskich firmach, zwiększając zarazem ich skuteczność, bo mamy dziś w skarbówce najnowsze rozwiązania informatyczne. Obowiązuje Konstytucja Biznesu, która cywilizuje relacje na linii administracja-przedsiębiorca. Mamy dziś zupełnie inne otoczenie i wsparcie biznesu w Polsce. Choć zajmie trochę czasu, zanim urzędnicy nauczą się stosować nowe przepisy. Chciałbym mocno podkreślić, że jest w najlepszym interesie polskich przedsiębiorców, by nasza gospodarka stała się jak najszybciej zaawansowaną technologicznie gospodarką wysokich pensji.

Przedsiębiorcy zawsze oczekują konkretnych ulg, zmniejszenia kosztów...

Ogłosiliśmy kolejne w Lublinie. Chcemy podnieść ryczałt dla małych i średnich firm do 1 mln euro ich przychodu, a następnie do 2 mln euro - to ok. 9 mln złotych, naprawdę sporo z perspektywy małego biznesu. Wyższy ryczałt to zdjęcie z przedsiębiorców niepotrzebnych obowiązków formalnych, mniej biurokracji, swoista mała pozytywna rewolucja w łatwości płacenia podatków. Uwolnienie energii małych polskich firm, by skupiły się na rozwoju, a nie obsługiwaniu formalności podatkowych. Powiązanie ZUS z dochodem też jest rozwiązaniem oczekiwanym, odzwierciedlającym realia gospodarcze i postulaty przedsiębiorców.

A co z ryzykiem utraty konkurencyjności polskiej gospodarki przy szybkim wzroście płacy minimalnej? Tu też, pana zdaniem, nie ma powodów do obaw?

Podniesienie pensji minimalnej to okazja doświadczenia radykalnego skoku produktywności, gdyż zwłaszcza małe i średnie polskie firmy mają problem z niską produktywnością, która jest dużo poniżej zachodniej. Chcemy, żeby firmy miały impuls, by przestać konkurować tanią siłą roboczą, a zaczęły inwestycjami i innowacyjnością, podobnie jak to się dzieje w Czechach i Europie Zachodniej. Jest też wiele rozwiązań, o których myślimy, a które mogą radykalnie podnieść produktywność polskich firm. Ponadto posiadanie własnej waluty daje każdemu krajowi narzędzia reagowania na wypadek scenariusza negatywnych efektów wzrostu płac oderwanego od produktywności. Własna waluta to kluczowy instrument bezpieczeństwa ekonomicznego. Polski wzrost płac będzie mocno zakotwiczony we wzroście produktywności. To nasza strategia rozwoju.

Jedynka Joachim Brudziński 1200.jpg
Joachim Brudziński: kolejna konwencja będzie poświęcona polityce prorodzinnej

Płaca minimalna to element cywilizowania rynku pracy. A podnoszenie innowacyjności?

Zależy nam na unowocześnieniu technologicznym polskich firm, ich większych inwestycjach i ekspansji zagranicznej. Automatyzacja jest warunkiem koniecznym nowoczesnej gospodarki, będąc równocześnie gwarantem wzrostu pensji. Jesteśmy zdeterminowani do budowania gospodarki wysokich pensji, ale to wymaga przejścia na nowy poziom technologiczny i koniec zasady niskich płac, co jest ze sobą nierozerwalnie związane. Mamy jeszcze wiele ciekawych pomysłów na polski skok technologiczny. Dobrobyt Polski zależy od dobrobytu polskich firm i polskich pracowników. Mamy tego absolutną świadomość, dlatego chcemy ułatwiać życie przedsiębiorcom, ale też pracownikom. Niestety, element pracowniczy był mocno niedoceniany w czasach transformacji. Polska jest krajem wspaniałych, ciężko pracujących ludzi. Zresztą chciałbym przypomnieć, że rewolucja przemysłowa w Wielkiej Brytanii wzięła się m.in. ze stosunkowo szybko rosnących pensji angielskich pracowników. Jeden z najwybitniejszych historyków światowej gospodarki, prof. Robert Allen, mocno podkreślał, że rewolucja przemysłowa rozpoczęła się właśnie w Europie, a nie Chinach czy gdzieś indziej także z racji wysokich pensji.

Czy u podstaw rewolucji przemysłowej nie leżały wynalazki? Takie jak, chociażby silnik parowy i cała gama innych innowacji, usprawniających przemysł?

Wysokie pensje angielskiej siły roboczej były kluczowym, ale oczywiście nie jedynym powodem tego, że rewolucja przemysłowa narodziła się w Europie. Niemniej, to właśnie dzięki stosunkowo szybko rosnącym pensjom kapitał zaczął inwestować w ulepszenia technologii w energii, kolei i przemyśle. Stało się to bardzo racjonalne ekonomicznie. Przepraszam za ten element historyczny, ale gospodarka to system naczyń połączonych, również na osi czasu. Kapitał, dobra organizacja pracy przez specjalizację, wynalazczość, instytucjonalny system wspierający rozwój, to wszystko razem tworzy ekonomiczną rzeczywistość. Te inne elementy również zaistniały w Europie.

To czym – pana zdaniem – jest tak naprawdę model wzrostu pensji minimalnej w Polsce, proponowany przez Prawo i Sprawiedliwość?

Przestawieniem polskiej zwrotnicy rozwoju ku nowoczesnej gospodarce i społeczeństwu dobrobytu. Polska rewolucja technologiczna, niczym kiedyś brytyjska, będzie wreszcie konsekwencją wysokich pensji, co daje nam szansę szybszego dogonienia Niemiec, niż dziś wielu ekonomistów i komentatorów sobie wyobraża. 500+ miało być niemożliwe, a Polska miała się stać drugą Grecją. Zamiast tego mamy największy w historii transfer społeczny przy spadającym długu publicznym i jesteśmy liderem europejskiego wzrostu. Wprowadzenie minimalnej stawki za godzinę pracy, żeby ludzie zarabiali godnie, miało doprowadzić do masowych zwolnień, a mamy dziś najniższe bezrobocie w ostatnim 30-leciu. Potrafimy łamać szklane sufity rozwoju i myśleć o nim odpowiedzialnie. Rozsądna i kompleksowa polityka wzrostu nigdy nie jest dogmatyczna. Nie ma zdrowej gospodarki, w której owoce wzrostu są bardzo trudno dostępne dla tych, którzy je współtworzą. Nie zgadzam się na model niektórych państw Ameryki Łacińskiej. Polski model dobrobytu ma być modelem solidarnego i sprawiedliwego wzrostu.

Rozmawiał Wojciech Surmacz (PAP).

pb

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

PiS rusza z kampanią wyborczą. Zaplanowano szereg spotkań z premierem

Ostatnia aktualizacja: 20.08.2019 06:46
Premier Mateusz Morawiecki konferencją na błoniach Stadionu Narodowego w Warszawie rozpocznie objazd kraju przed wyborami parlamentarnymi. Wystąpienie szefa rządu rozpocznie się o godzinie 11.00.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Premier: 1 stycznia 2020 r. płaca minimalna wzrośnie do 2600 zł

Ostatnia aktualizacja: 07.09.2019 14:44
- Najważniejszy cel jest taki, żeby Polska była najlepszym do życia miejscem w Europie i w tym kierunku idziemy - powiedział na konwencji programowej w Lublinie premier Mateusz Morawiecki. Jak podkreślił, od wyborów Polaków będzie zależało, czy będziemy w stanie skutecznie zwalczyć system późnego postkomunizmu.  
rozwiń zwiń

Czytaj także

Propozycje PiS: wzrost płacy minimalnej, podwójna "trzynastka", wyższe dopłaty dla rolników

Ostatnia aktualizacja: 07.09.2019 16:08
Wyższe płace, dwie dodatkowe emerytury, wyższe dopłaty dla rolników, podwyższenie ryczałtu dla firm, obniżenie podatków, zwiększenie nakładów na służbę zdrowia, modernizację szkół i szpitali - to propozycje zaprezentowane w sobotę przez PiS na konwencji wyborczej w Lublinie.
rozwiń zwiń