Andrzej Potocki o głosowaniu ws. KRS: kolejny etap zadymy w stylu PO
- Po anulowaniu głosowania politycy PO wychodzą do kamer i z poważnymi minami mówią o upadku demokracji, co nijak się ma do ich zachowania na sejmowej sali – komentował Andrzej Potocki (W Sieci). W debacie wzięli również udział Przemysław Harczuk (Do Rzeczy) i Sławomir Jastrzębowski, publicysta.
2019-11-23, 15:55
Posłuchaj
Niezbędnej większości nie uzyskały zgłoszone przez Koalicję Obywatelską Kamila Gasiuk-Pihowicz (199 głosy) oraz przez Lewicę Joanna Senyszyn (196 głosów).
Powiązany Artykuł
D. Wildstein: w narracji opozycji S. Piotrowicz urasta do rangi jakiegoś demona
Powiązany Artykuł
Zdaniem Andrzeja Potockiego podczas głosowania istotny jest fakt, że nowi posłowie nie potrafili obsługiwać urządzeń do głosowania. - Zarówno ze strony opozycji jak i PiS podniósł się larum, żeby powtórzyć głosowanie, ponieważ wyniki prawdopodobnie nie odpowiedzą na pytanie, jak chcieli głosować posłowie. Marszałek Wiek nie znała wyników tego głosowania podejmując decyzję o jego anulowaniu i przeprowadzeniu jeszcze raz – przypominał.
Sławomir Jastrzębowski zaznaczył, że jego zdaniem protesty opozycji w takiej sytuacji są uzasadnione. - Święty prawem opozycji jest czepianie się kiedy może i to było czepianie się. Demokracja dopuszcza takie sytuacje, także happeningi – stwierdził. i dodał. - Informacje o zepsutych urządzeniach do głosowania przekazali nie tylko posłowie PO czy PIS ale i z innych ugrupowań. Pani marszałek nie znała wyników tego głosowania ogłaszając następne. Uczulam panią marszałek i wszystkich posłów aby nauczyli się regulaminu Sejmu i przestrzegali wszystkich procedur. Szkoda czasu na takie rzeczy – zauważył publicysta.
REKLAMA
Przemysław Harczuk przyznał, że zarzuty wobec opozycji protestujące w sprawie głosowania nie są uzasadnione. - Kiedy ktoś się oburza na opozycję, niech się zastanowi nad sytuację odwrotną, gdyby tak postąpił marszałek z PO lub opozycji wobec polityków PiS. Myślę, że byłaby podobna reakcja i protest. Trzeba zadać sobie pytanie, kiedy Sejm był tak naprawdę spokojny. Zawsze dochodziło do ostrych kłótni i starć, jedyny czas kiedy Sejm był spokojny i nudny to czasy PRL, a chyba nie chcemy do tych czasów wracać – dodał.
Rozmawiał Tadeusz Płużański.
Polskie Radio 24/ka
REKLAMA
---------------------------------------
Data emisji: 23.11.2019
Godzina emisji: 14:06
REKLAMA